Jeden jechał rowerem, drugi hulajnogą. Obaj byli pijani
dzisiaj, 05:16
Piaseczyńscy policjanci zatrzymali w Łazach dwóch mężczyzn poruszających się jednośladami. 35-letni rowerzysta miał ponad 2 promile alkoholu, a 36-latek jadący hulajnogą elektryczną ponad 3 promile.
Funkcjonariusze zatrzymali ich do kontroli i przeprowadzili badanie stanu trzeźwości. Przypuszczenia policjantów potwierdziły się: 35-letni rowerzysta miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu, a badanie 36-latka jadącego hulajnogą elektryczną wykazało ponad 3 promile.
Obaj musieli przerwać jazdę
Alkohol znacząco ogranicza zdolność prawidłowej oceny sytuacji, wpływa na koordynację ruchową i czas reakcji. W przypadku osób poruszających się jednośladami ryzyko upadku lub zderzenia z innym uczestnikiem ruchu jest szczególnie poważne.
- Jazda rowerem czy hulajnogą pod wpływem alkoholu nie jest niewinnym przewinieniem, lecz zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drodze - podkreśla podkom. Magdalena Gąsowska.
Policjanci uniemożliwili obu mężczyznom dalszą jazdę. Ich jednoślady nie były już tego dnia środkiem transportu, a obaj ruszyli w dalszą drogę pieszo.
Zanim jednak odeszli, każdy z mężczyzn został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 zł. Łącznie mandaty wyniosły 5000 zł.
Policja przypomina o bezpieczeństwie
Bezpieczeństwo na drodze zależy od wszystkich uczestników ruchu drogowego, w tym rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Oni również mają obowiązek stosowania się do przepisów ruchu drogowego.
Policjanci przypominają, że jeśli ktoś pił alkohol, nie powinien wsiadać na rower ani hulajnogę. Kilka kilometrów, które chciałoby się pokonać jednośladem, nie jest warte ryzyka utraty zdrowia lub życia ani konsekwencji prawnych. Czasem najbezpieczniejszym środkiem transportu jest po prostu własna para nóg.
Red




































