Patrz Kościuszko na nas z nieba
25 marca 2008
Niedawno radni Warszawy wyrazili zgodę na przyjęcie daru Polonii amerykańskiej - repliki pomnika Kościuszki stojącego w Waszyngtonie. Niestety, nie obyło się bez żenujących wystąpień.
![]() Autorka jest radną Warszawy (LiD) |
Bo w amerykańskim mundurze
Naczelnik Insurekcji stanie na placu Za Żelazną Bra-mą - w miejscu, gdzie kiedyś stał pomnik "utrwala-czy" władzy ludowej.
Warszawa tonie w starych ubraniach. Mieszkańcy krytykują ratusz
Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta na Facebooku zwraca uwagę mieszkańcom na nagminne pozostawiane stare ubrania, które piętrzą się wokół pojemników na zużytą odzież. Jak przypominają urzędnicy "tekstyliów można się pozbyć legalnie". Co na to komentujący tę sprawę warszawiacy?
Pomnik będzie kopią waszyng-tońskiego monumentu stojącego w pobliżu Białego Domu. Rzeźba dłuta Antoniego Popiela postawiona w 1910 roku była darem Polonii dla narodu amerykań-skiego. Przedstawia Kościuszkę w mundurze amery-kańskiego generała. Bank, który obsługuje rachunki ratusza, zgodził się wyłożyć milion złotych i sfinanso-wać część kosztów. I tu zaczął się atak. Chyba dla-tego, że pomnik stanie za kadencji Hanny Gronkie-wicz-Waltz, a nie Lecha Kaczyńskiego, PiS był prze-ciw: "dlaczego kopia? dlaczego taka stara? Dziś się takich pomników nie stawia. Takie byle co za pienią-dze obcej korporacji...".
Prof. Marian Marek Drozdowski, prezes Stowarzyszenia Budowy Pomnika Ta-deusza Kościuszki, który od pięciu lat bezskutecznie poszukiwał w kraju osób i in-stytucji gotowych wspomóc budowę monumentu, słuchał osłupiały "patriotycznych" wystąpień, wyniośle traktujących dar Polonii, będący dziełem wybitnego polskiego rzeźbiarza.
Generał dwóch kontynentów
Tadeusz Kościuszko jest bohaterem dwóch krajów - Polski i Stanów Zjednoczo-nych. Walczył o niepodległość obu. Andrzej Tadeusz Bonawentura (z trzech imion używał wyłącznie drugiego) urodzony 4 lutego 1746 roku na Polesiu, był potom-kiem zubożałej szlachty. Jego ojciec Ludwik przez długie lata brał w dzierżawę majątki, aby zebrać środki na wykup rodowej posiadłości Siechnowicze, która na-leżała do rodziny od 1509 roku. Tadeusz do 19 roku życia spędzał czas na pro-wincji. Potem dostał się do nowo utworzonej warszawskiej Szkoły Rycerskiej. Wy-różniał się w Korpusie Kadetów i jako stypendysta królewski został wysłany do Francji dla pogłębienia studiów. Gdy w 1774 roku powrócił do kraju po pięcioletniej nieobecności, nie było dla niego etatu w uszczuplonej na mocy rozbiorowego trak-tatu armii. Dwa lata wcześniej dokonał się I rozbiór Polski. Brak perspektyw w wojsku, kłopoty finansowe rodziny, zawód miłosny wpłynęły na decyzję o opusz-czeniu ojczyzny. Wrócił do Francji, a rok później był już w Stanach. Miał 30 lat. Nie pojechał tam jednak za chlebem - traktował swą służbę w wojsku amerykańskim honorowo, by służyć idei republikańskiej. Chciał wyzwolenia Stanów Zjednoczonych spod angielskiego władania nie zabiegając o korzyści materialne. Zaległy żołd Koś-ciuszki - podobnie jak innych amerykańskich dowódców - obliczony został dopiero po zakończeniu wojny. Kościuszko przeznaczył te pieniądze w testamencie na rzecz emancypacji amerykańskich Murzynów.Virtuti Militari obok Orderu Cyncynnata
Brak fachowych sił w wojsku amerykańskim był odczuwalny, dlatego wkrótce po przybyciu do Filadelfii Kościuszko uzyskał patent pułkownika-inżyniera. Był jednym z najwcześniej zwerbowanych oficerów europejskich, przybył do Ameryki latem 1776 roku. Przez kolejne cztery lata projektował i nadzorował prace fortyfika-torskie, m.in. w Filadelfii i West Point. Najwięcej sławy przyniósł mu wkład w bitwę pod Saratogą, gdzie dokonał właściwego wyboru pozycji dla armii oraz wykonał fortyfikacje polowe.Nieśmiały, skromny, pozbawiony dyplomatycznych talentów pozostawał zwykle w cieniu. Na głównego inżyniera armii awansował dopiero, gdy jego poprzednik, Francuz, dostał się do niewoli. Po wojnie, wraz z awansem na stopień generała, spotkał go jeszcze jeden dowód uznania: przyjęcie w poczet Towarzystwa Cyncyn-natów, zrzeszających najbardziej zasłużonych uczestników walk o niepodległość. Zaszczytny order Cyncynnata nosił z dumą, przypinając obok niego polski order wojenny Virtuti Militari.
Dyktator z woli ludu
W 1784 roku, jako generał-brygadier wojsk amerykańskich, wrócił po dziewięciu latach i osiadł w rodzinnych Siechnowiczach. W 1789 roku otrzymał nominację na generała-majora odradzającej się polskiej armii. W rok po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja rozpoczęła się zbrojna interwencja carycy Katarzyny. Krótkotrwałą wojnę zakończył II rozbiór. W tej wojnie walczył Tadeusz Kościuszko. Włodzimierz, Dubienka, Zieleńce... te bitwy jeszcze za jego życia budowały nieśmiertelną legen-dę wodza. Potem powstanie narodowe w roku 1794 proklamowane przez Naczel-nika w Krakowie. Obok regularnego wojska zmobilizował chłopów, a pod Racławi-cami dowiódł ich bojowej wartości. Stąd wzięła się sukmana na generalskim mun-durze. Został ranny i wzięty do niewoli pod Maciejowicami - trwająca dwieście dni insurekcja straciła swojego wodza i upadła. W petersburskim więzieniu Naczelnik cierpiał na niedowład nóg. Po śmierci Katarzyny, car Paweł I ułaskawił powstańców i Kościuszko znowu znalazł się za oceanem. Wkrótce wrócił do Europy, nawiązał kontakt z legionami polskimi we Włoszech. Z obawą obserwował poczynania Napo-leona. Umarł w Szwajcarii. Ciało w 1818 roku złożone zostało na Wawelu.Bohater obu kontynentów byłby zażenowany, słuchając argumentów części radnych PiS, lekceważących te lata jego życia, które ofiarował Ameryce, o darze Polonii nazwanym "byle czym" oraz lekceważących komentarzy o sponsorze. Te niemądre i niegrzeczne zdania, wypowiadane z niby-patriotycznym zadęciem, przy-pomniały mi wiersz mistrza Gałczyńskiego, który już dawno temu tak skomentował podobne występy: "Patrz Kościuszko na nas z nieba, raz Polak skandował, i po-patrzył nań Kościuszko, i się zwymiotował."
Agnieszka Kuncewicz
akuncewicz@warszawa.um.gov.pl.










































