Letnia Scena Progresji działa mieszkańcom Woli i Bemowa na nerwy. Miasto bezradne
dzisiaj, 09:28
Mieszkańcy Woli i Bemowa od lat skarżą się na hałas związany z koncertami na Letniej Scenie Progresji przy ul. Fort Wola 22. W latach 2024-2026 do wolskiego ratusza wpłynęło 41 skarg, jednak miasto przekonuje, że obowiązujące przepisy nie pozwalają mu odmówić organizacji imprez masowych.
Skargi w sprawie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem festiwalów muzycznych przy ul. Fort Wola 22 są powszechne od lat. Klub muzyczny Progresja działający na styku Woli i Bemowa jak dotąd nie rozwiązał problemu pomimo wyraźnych próśb i nacisków miejskich urzędników.
Olejomaty na Bemowie? Urzędnicy odpowiadają: są PSZOK-i
Radna Bemowa Marta Sylwestrzak zwróciła się z prośbą o zaplanowanie instalacji olejomatów, czyli maszyn do zbiórki zużytego oleju spożywczego z gospodarstw domowych. Urzędnicy nie przewidują jednak ich zastosowania, wskazując na możliwość oddawania oleju w PSZOK-ach i MPSZOK-ach.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że głośne dla mieszkańców koncerty odbywają się na terenie holdingu w większości należącego do... Skarbu Państwa, który jedną decyzją mógłby zamknąć ten temat. Dlaczego więc tego nie robi?
Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o... No właśnie, o co? Wolski ratusz na początku lipca zwrócił się do Polskiego Holdingu Obronnego, aby podjął rozmowy ze spółką Progresja Music Zone organizującą imprezy masowe na terenie będącym w użytkowaniu wieczystym w większości państwowej spółki, w celu poprawy sytuacji związanej z hałasem. W odpowiedzi holding poinformował, że nie ma podstaw do rozwiązania umowy z Progresją, ponieważ najemca należycie wywiązuje się z kontraktu.
Sprawa uciążliwego hałasu podczas organizowanych koncertów muzycznych na Letniej Scenie Progresji jest znana od dawna. Tylko w latach 2024-2026 do wolskiego ratusza wpłynęło łącznie 41 skarg. Ale to nie wszystko. Do Biura Ochrony Środowiska wpłynęło w tym czasie 5 zgłoszeń, zaś w tym roku odnotowano znaczną liczbę zgłoszeń mieszkańców narzekających na hałas, kierowanych na numer 19115 oraz zgłoszeń mailowych, telefonicznych i listownych w czasie funkcjonowania Letniej Sceny Progresji.
Letnia Scena Progresji. Służby nie mają przesłanek do zakazania imprez
Klub od lat udostępnia teren Letniej Sceny Progresji różnym podmiotom komercyjnym organizującym wydarzenia z udziałem publiczności. Każdy organizator ubiegający się o wydanie zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej otrzymuje, w piśmie rozpoczynającym postępowanie administracyjne, informację o konieczności podjęcia działań mających na celu maksymalne ograniczenie uciążliwości dla okolicznych mieszkańców. Dotyczy to również prób nagłośnienia poprzedzających wydarzenia, które imprezami masowymi w istocie jeszcze nie są.
Problem w tym, że samorząd nie ma prawa odmówić organizacji imprezy masowej. Wyjątkiem jest tutaj zagrożenie bezpieczeństwa uczestników takiej imprezy, a takowe przesłanki nie występują, co zresztą potwierdziły stanowiska m.in. policji, straży pożarnej, sanepidu, a nawet Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans.
Progresja odpiera zarzuty dotyczące hałasu
W odpowiedzi na pismo z urzędu dzielnicy klub przekazał, że - koncerty odbywają się wyłącznie jako imprezy masowe na podstawie wydawanych zezwoleń. Organizator wydarzeń monitoruje poziom hałasu. Zastosowane są nowoczesne systemy kontrolujące zestrojenie i nagłośnienie, które ograniczają rozprzestrzenianie dźwięku. Emisja hałasu trwa do 22:00 (wyjątkowo do 23:00 przy zgłoszonych wydarzeniach).
Mało tego, ostatnio w mediach społecznościowych klub poinformował: - 24 sierpnia, podczas koncertu OMD, przeprowadziliśmy kolejną serię profesjonalnych pomiarów akustycznych na Letniej Scenie Progresji. Tym razem mierzyliśmy równocześnie w trzech punktach przy zabudowie mieszkaniowej. Wyniki: 54,7 dBA, 53,8 dBA i 52,7 dBA, przy dopuszczalnym poziomie 55 dB. W żadnym z punktów nie stwierdzono przekroczenia norm. Jednocześnie wiemy, że spełnianie norm nie zamyka tematu. Szczególnie interesuje nas kwestia niskich częstotliwości i dalszego ograniczania propagacji dźwięku poza teren koncertu. Dlatego mierzymy, analizujemy i szukamy kolejnych rozwiązań.
Samorząd ma związane ręce. Problemem są przepisy
Urzędnicy są bezradni. Informują, że dopóki nie zmienią się przepisy prawa, to mają związane ręce i nie mogą odmówić wydania zezwolenia na organizację imprez masowych, które jest wydawane na podstawie przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska. Przepisy te nie dają podstaw do określania w drodze decyzji administracyjnej dopuszczalnego poziomu hałasu przenikającego do środowiska w trakcie wydarzeń odbywających się w przestrzeni publicznej.
W związku z powyższym wydanie jakichkolwiek ograniczeń byłoby bezprawne, a miasto naraziłoby się na pozwy i ryzyko wysokich odszkodowań. Małym pocieszeniem dla narzekających mieszkańców są trwające prace legislacyjne, w których to największe miasta w Polsce, w tym i Warszawa, biorą udział. Jednak czy i kiedy one wejdą w życie oraz w jakim kształcie - czas pokaże.
Letnia Scena Progresji. Kolejne rozmowy przed nami
- Obowiązujące obecnie przepisy prawa są niewystarczające dla podejmowania dalszych skutecznych działań w kwestii ochrony przed hałasem. Planowane jest kolejne spotkanie z naszym udziałem, zarządcy terenu oraz stroną społeczną zainteresowaną dalszą działalnością Letniej Sceny Progresja. Podczas spotkania wypracowane zostaną rozwiązania ograniczające uciążliwości dla mieszkańców spowodowane działalnością klubu - informuje zastępczyni prezydenta Warszawy Magdalena Młochowska.
W bieżącym roku wydano 31 zezwoleń na organizację imprez masowych na terenie Letniej Sceny Progresji. Koncerty odbywają się od początku maja do początku września, co w praktyce oznacza wieczorny hałas nawet przy pozamykanych oknach co kilka dni.
DB
.










































