Internet chcemy za darmo
8 maja 2009
Bemowo Net to projekt zapewniający mieszkańcom Bemowa bezpłatny dostęp do internetu. Dzielnica naobiecywała wiele i niestety nie dotrzymała terminów.
Olejomaty na Bemowie? Urzędnicy odpowiadają: są PSZOK-i
Radna Bemowa Marta Sylwestrzak zwróciła się z prośbą o zaplanowanie instalacji olejomatów, czyli maszyn do zbiórki zużytego oleju spożywczego z gospodarstw domowych. Urzędnicy nie przewidują jednak ich zastosowania, wskazując na możliwość oddawania oleju w PSZOK-ach i MPSZOK-ach.
Miesz-kańcy SM Górczewska doczekali się wreszcie darmowego internetu. Internauci z SM Wola do tej pory nie mają możliwości surfowania w sieci bez ponoszenia kosz-tów za połączenie. Czy doczekamy się wreszcie spełnienia obietnicy danej przez burmistrza? - pyta jeden z mieszkańców osiedla należącego do SM Wola.
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że zawiedliśmy niektórych mieszkańców, szczególnie tych zamieszkujących teren spółdzielni Wola. Bezpłatny internet wyma-gał od nas więcej prac przygotowawczych niż zakładaliśmy. Dopiero pod koniec marca tego roku udało nam się podpisać ze spółdzielnią dokumenty zezwalające na zainstalowanie nadajników. Teraz przeprowadzane są ostatnie wizje lokalne - tzn. sprawdzamy, w których miejscach powinniśmy zainstalować urządzenia. Uspra-wiedliwieniem może być dla nas tylko to, że bezpłatny internet jest projektem pio-nierskim w mieście - przecieramy szlaki - mówi rzecznik dzielnicy Krzysztof Zyg-rzak.
W początkowej fazie działania sieci wielu mieszkańców dyskutowało nad sen-sem przeprowadzania tego rodzaju inwestycji z dzielnicowych pieniędzy. Niektórzy twierdzili, że fundusze można było przeznaczyć na coś bardziej pożytecznego niż rozwijanie bezpłatnego internetu. Przeciwnicy konkurowania samorządu z wolnym rynkiem najwyraźniej jednak poddali się, skoro głównym pytaniem nie jest już "Czemu wydają na to tyle pieniędzy, skoro internet można zamówić już za niewiel-kie pieniądze?" a notoryczne "Kiedy będzie wreszcie u mnie?". Przypomnijmy. Ca-łość kosztuje milion złotych, czy mieszkańcy nie widzą na co dzień pilniejszych in-westycji?
Agnieszka Pająk-Czech
.











































