Ikona warszawskich samowolek stoi na Woli
15 stycznia 2014
Nadzór budowlany w Warszawie po prostu sobie nie radzi - taki wniosek można wysnuć patrząc na stołeczne ulice. Nielegalne budowle, nielegalne reklamy. Na niektórych ulicach można je liczyć nawet nie w setkach, a tysiącach...
Blok obok bezcennego zabytku? Mieszkańcy w szoku
Aktywiści z warszawskiego Muranowa biją na alarm: obok będącego jednym z symboli osiedla, neogotyckiego kościoła św. Augustyna może stanąć... pięciopiętrowy blok. Księża zapowiadają, że obok bezcennego zabytku wzniosą dom katechetyczny, ale na wizualizacji budynek do złudzenia przypomina deweloperski blok mieszkalny.
Dwadzieścia pięć lat temu był tu parterowy budynek. Teraz ma kilka pięter i wygląda koszmarnie. Co z tego, że PINB nakazał jego rozbiórkę, skoro sprawa w Naczelnym Sądzie Administracyjnym leży od 2011 roku, a decyzja rozbiórkowa została wydana dwa lata wcześniej, po tym jak wygasła umowa dzierżawy terenu? W Warszawie na wyburzenie czeka ponad sto nielegalnych obiektów, w ubiegłym roku nie dokonano jednak żadnej rozbiórki.
Podobnie jest z reklamami - zapowiadano walkę z nielegalnymi banerami i tablicami, tymczasem toczy się postępowanie w ponad 400 przypadkach. Efekty? Żadne. Co, niestety, widać.
(wt)
.












































