Zapomniana kuchnia polska
8 czerwca 2007
Chłodnik litewski.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
W mojej rodzinie zdecydowanie przyjął się ten drugi i dlatego przedstawię przepis na chłodnik litewski.
Składniki: - jeden duży pęczek botwinki z młodymi buraczkami - dwa średnie zielone ogórki - pęczek rzodkiewek(ok. 10 sztuk) - 1 litr zsiadłego mleka (najlepiej), ewentualnie może być kefir - pół pęczka koperku - pęczek szczypiorku - sok z cytryny do smaku - sól, pieprz, łyżeczka cukru - jajkaBotwinkę kroimy razem z buraczkami najdrobniej jak się da. Wrzucamy ją do garnka, zalewamy wodą, tak żeby całość była przykryta, ale wody nie było zbyt dużo, solimy (niezbyt dużo, bo będzie można później dosolić), dodajemy łyżeczkę cukru i gotujemy około kwadransa aż kawałki buraków będą miękkie. Gdy wywar się ugotuje, dodajemy do niego sok z cytryny. Gdy botwinka się gotuje, kroimy w drobną kostkę ogórki, a rzodkiewkę w drobne słupki, siekamy szczypiorek i kope-rek, mieszamy z zsiadłym mlekiem - dobrze roztrzepanym. Wywar z botwinki lekko chłodzimy, żeby nie był zbyt gorący i wszystko razem mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, po czym wstawiamy do lodówki, żeby zrobił się zimny. Przed podaniem układamy na talerzu jedno jajko ugotowane na twardo podzielone na ćwiartki.
Smacznego życzy
Jarosław Adamkiewicz.




































