Jak kupować tanio w czasie Black Friday?
25 września 2020
Gdy kryzys uderza po kieszeniach, warto rozglądać się za okazjami. Już tradycyjnie najlepszych promocji możemy spodziewać się w okolicach "czarnego piątku".
Czym jest "czarny piątek"? Zgodnie z amerykańską tradycją czwarty czwartek listopada to Święto Dziękczynienia, upamiętniające pierwsze dożynki kolonii Plymouth w 1621 roku. Zaraz potem rozpoczyna się sezon zakupów przed Bożym Narodzeniem, którego inauguracją jest Black Friday - dzień zniżek, okazji i promocji. Dlaczego szczęśliwy dla klientów dzień nazwano "czarnym"? Najbardziej wiarygodna teoria mówi, że nazwa wzięła się z wpisów do ksiąg rachunkowych, w których zyski zapisuje się tradycyjnie czarnym tuszem.
Odśnieżać muszą nawet schorowani seniorzy. Przepis, który powinien trafić do kosza
Tegoroczna zima daje się we znaki. Mróz utrzymuje się od tygodni, a opady śniegu powracają co kilka dni. To oznacza dodatkowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości - muszą odśnieżać nie tylko swoje posesje, ale również przylegające do nich chodniki. Często pod groźbą kary do 1500 zł obowiązek ten spada na schorowanych seniorów. Lekarze alarmują, że odśnieżanie może prowadzić do zawałów serca. Pojawił się pomysł, by zmienić przepisy.
Inni twierdzą, że Black Friday wymyślili zmagający się z walczącymi o towar klientami policjanci, jeszcze inni - że termin stworzyli właściciele firm, narzekający na symulujących choroby pracowników, udających się na zakupy.
Niezależnie od pochodzenia i nazwy, "czarny piątek" przyjął się także w Polsce i wygląda na to, że zostanie naszą nową tradycją. Jak pokazują statystyki Google Trends, jeszcze w 2015 roku fraza "Black Friday" była w Polsce bardzo rzadko wyszukiwana, ale już w latach 2018-2019 robiła prawdziwą furorę. Black Friday 2020 przypada 27 listopada, jednak z roku na rok rosnąca liczba sklepów decyduje się wystartować z promocjami wcześniej lub wydłużyć czas ich trwania. Dlatego warto trzymać rękę na pulsie i zaglądać do gazetek przygotowywanych przez najpopularniejsze, duże sieci handlowe.
W ubiegłym roku Warszawę podbijały m.in. odkurzacze Bosch w cenie 343 zł, laptopy HP po 1198 zł czy smartfony Huawei za 499 zł, ale przecenione było dosłownie wszystko. Sieci sklepów spożywczych kusiły promocjami nawet na... ziemniaki, łopatkę wieprzową, szynkę konserwową i masło. Można się spodziewać, że w dobie kryzysu gospodarczego warszawiacy potraktują temat całkiem poważnie i w okolicach 27 listopada tłumnie ruszą do sklepów.
(lm)
.












































