Furgonetka widmo przy Płockiej
22 października 2010
- Od dłuższego czasu przy przejściu dla pieszych na ul. Żytniej przy skrzyżowaniu z Płocką stoi furgonetka, która ogranicza widoczność w tym miejscu - zgłasza "Echu" czytelniczka.
Samochód jest zaparkowany bezpośrednio przy samym przejściu dla pieszych.
Kamienica Ehrlicha przy Pańskiej
Ulice Woli są pełne domów, które czeka już tylko rozbiórka. Kamienice z czasów carskich były dewastowane od dziesięcioleci a jedyne co zrobili urzędnicy, to wymiana przepalonych żarówek. Tracimy perły, świadków krwawej historii dzielnicy. Jedną z takich kamienic straciliśmy w latach dziewięćdziesiątych - kamienica Ehrlicha przy Pańskiej powstała w czasach, gdy zachodnie rubieże Woli zieleniły się ogrodami.
- Furgonetka całkowicie zasłania nadjeżdżające samochody, których nie widzą dzieci wracające ze szkoły. W takiej sytuacji nietrudno tu o wypadek. Tyle się mówi o akcji "bezpieczna droga do szkoły", czy ktoś zareaguje dopiero wtedy, gdy doj-dzie tu do tragedii? - pyta oburzona czytelniczka.
Zgodnie z przepisami o ruchu drogowym dozwolone jest pozostawienie samo-chodu 15 m przed przejściem dla pieszych oraz 5 m za zebrą. Na chodniku musi zawsze pozostać 1,5 m wolnego miejsca dla przechodniów. - Mamy prawo odho-lować auto na koszt właściciela w dwóch przypadkach - gdy w pobliżu znajduje się znak zakazu zatrzymywania się oraz jeśli pojazd stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym - mówi Jolanta Borysewicz, rzeczniczka straży miejskiej.
Co powstrzymuje zatem strażników od interwencji w zgłoszonej sprawie?
- Niestety, patrol stwierdził, że nie ma podstaw, by podjąć interwencję wzglę-dem właściciela furgonetki. Zachowana jest bowiem przepisowa odległość od przej-ścia dla pieszych, jak i obowiązująca półtorametrowa szerokość chodnika dla pie-szych - stwierdza z przykrością Jolanta Borysewicz.
Anna Przerwa
.











































