Wyrzucił reklamówkę przez okno. W środku były narkotyki
dzisiaj, 04:48
Piaseczyńscy kryminalni zatrzymali 20-latka poszukiwanego na podstawie nakazu doprowadzenia. Podczas interwencji mężczyzna próbował wyrzucić przez okno reklamówkę z poporcjowaną marihuaną, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Piaseczyńscy kryminalni ustalili, że poszukiwany na podstawie nakazu doprowadzenia 20-latek przebywa obecnie na terenie Warszawy. Funkcjonariusze pojechali pod ustalony adres, aby go zatrzymać, jednak podczas interwencji okazało się, że mężczyzna może mieć na sumieniu znacznie więcej niż tylko zasądzoną karę pozbawienia wolności.
Drzwi do mieszkania otworzyła matka 20-latka. Policjanci weszli do środka i skierowali się do pokoju, w którym miał przebywać poszukiwany. Wtedy zauważyli, że mężczyzna wyjmuje spod łóżka reklamówkę i wyrzuca ją przez okno.
Funkcjonariusze natychmiast sprawdzili zawartość reklamówki. Okazało się, że znajdowały się w niej narkotyki w postaci poporcjowanej marihuany. 20-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi, a zabezpieczone środki odurzające przekazano do dalszych badań.
- Policjanci ustalili miejsce pobytu poszukiwanego 20-latka, a podczas jego zatrzymania ujawnili również narkotyki, które próbował wyrzucić przez okno - relacjonuje podkom. Magdalena Gąsowska. Mężczyzna usłyszał następnie zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.
Zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków
Funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego zajęli się gromadzeniem i kompletowaniem materiału dowodowego. Zebrane informacje pozwoliły na przedstawienie 20-latkowi zarzutu posiadania znacznej ilości narkotyków.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
20-latek ma również odbyć zasądzoną karę
Mężczyzna będzie musiał także odbyć zasądzoną przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa karę pięciu miesięcy pozbawienia wolności w związku z przestępstwem z art. 157 § 2 Kodeksu karnego. Sprawa jest nadzorowana przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów.
- Postępowanie ma charakter rozwojowy, dlatego funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań - podkreśla podkom. Magdalena Gąsowska. Policjanci nadal prowadzą czynności związane ze sprawą.
Red




































