15-latek źle się poczuł po zapaleniu marihuany. Interweniowali dzielnicowi
dzisiaj, 10:06
15-latek źle się poczuł po zapaleniu marihuany i sam wezwał pomoc. Na miejscu policjanci zadbali o jego bezpieczeństwo, a ratownicy medyczni zbadali chłopca. Nastolatek przekazał funkcjonariuszom susz roślinny, który wstępnie zidentyfikowano jako możliwą marihuanę.
Chłopiec poinformował policjantów, że po zapaleniu marihuany zaniepokoił się swoim stanem zdrowia. Ratownicy medyczni zbadali go na miejscu i nie stwierdzili potrzeby hospitalizacji. Nastolatek dobrowolnie przekazał funkcjonariuszom susz roślinny, który został zabezpieczony do dalszych czynności.
Szkolne obiekty sportowe potrzebują remontu. Dzielnica nie ma pieniędzy
Mokotowski radny Krzysztof Sosnowski zaapelował do władz dzielnicy o przeprowadzenie modernizacji obiektów sportowych Szkoły Podstawowej nr 98 z Oddziałami Integracyjnymi im. Lucy Maud Montgomery przy ul. Grottgera 22.
Wstępne badanie wykazało, że może to być marihuana.
- Policjanci zadbali o bezpieczeństwo 15-latka, wezwali ratowników i zabezpieczyli przekazany przez niego susz. Po wykonaniu niezbędnych czynności powiadomili również rodziców chłopca - informuje asp. szt. Marta Haberska.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Po interwencji policjanci sporządzili niezbędną dokumentację, a nieletni został przekazany funkcjonariuszom zajmującym się sprawami osób nieletnich. Zgromadzone materiały trafiły do sądu rodzinnego, który podejmie decyzję w tej sprawie.
Policja zwraca uwagę na znaczenie szybkiego reagowania na zgłoszenia i odpowiedniego podejścia do osób potrzebujących pomocy. Dzielnicowi, dzięki znajomości lokalnego środowiska i codziennym kontaktom z mieszkańcami, odgrywają ważną rolę w rozpoznawaniu problemów i dbaniu o bezpieczeństwo. W przypadku osób nieletnich istotna jest także współpraca z rodzicami oraz właściwymi instytucjami.
Red
.



































