Pożar w domu na Nowodworach
21 lipca 2017
Rano z okien opuszczonego budynku na rogu Światowida i Grzymalitów wydobywały się kłęby dymu.
- Wewnątrz nie było ludzi - dowiedzieliśmy się w wydziale prasowym. - Lokal na poddaszu, w którym doszło do zaprószenia ognia, był prawdopodobnie wykorzystywany przez osoby bezdomne.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Pustostan na Nowodworach płonie regularnie. O wydobywających się z okien kłębach dymu pisaliśmy m.in. 19 września 2015 roku. Również wtedy pożar został zaprószony prawdopodobnie przez bezdomnych, którzy zdążyli opuścić niebezpieczne miejsce przed przybyciem strażaków.
(dg)
.











































