REKLAMA
REKLAMA

Historia

Ulubiony tramwaj Bemowa? Całe życie z "dwudziestką"

To zdjęcie wykonano w 1975 roku na rogu Towarowej i Grzybowskiej, gdy linia 20 kursowała z Boernerowa na Ochotę.
źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 40-5-9-2


REKLAMA

Ulubiony tramwaj Bemowa? Całe życie z "dwudziestką"

Dla Boernerowa ten tramwaj jest równie kultowy, jak lotnisko dla Bemowa a Hala Wola dla Jelonek. Na torowisku wzdłuż Kaliskiego wagony z numerem 20 widuje się od 71 lat.

Gdyby przeprowadzić wśród warszawiaków ankietę, pytając o najbardziej widowiskowy odcinek sieci tramwajowej w mieście, ogromne szanse na wygraną miałby jednotorowy fragment trasy na Boernerowo, prowadzący wzdłuż Kaliskiego. Po skręcie z Dywizjonu 303 i minięciu ogródków działkowych najpierw mijamy tereny Wojskowej Akademii Technicznej, na których zdecydowanie wyróżnia się piękna, socrealistyczna biblioteka. Za rondem Adameckiego jest już tylko ładniej. Wagon sunie skrajem lasu, który chyba najlepiej prezentuje się zimą. Sama lokalizacja pętli to temat na oddzielny artykuł - kto nie widział, powinien jak najszybciej nadrobić braki w zwiedzaniu Warszawy.

1933: B jak Boernerowo

Linia na zabytkowe Boernerowo jest równie stara, jak samo osiedle Łączności. Inaczej niż dziś, przed II wojną światową tramwaje były oznaczane literami. Gdy w 1933 roku uruchamiano nową linię podmiejską, szczęśliwie wolna była litera "B". B jak Boernerowo, B jak bezpośrednie połączenie nowiutkiego osiedla drewnianych domów z daleką Wolą. Oryginalnie tor prowadził wzdłuż dzisiejszych ulic Kaliskiego, Radiowej, Obozowej i Księcia Janusza do pętli na Ulrychowie znajdującej się tam, gdzie dziś powstaje stacja metra. Cztery lata później linia B została przedłużona aż do Śródmieścia, zapewniając połączenie z pl. Bankowym i pl. Żelaznej Bramy. Jeśli nie liczyć przymusowej przerwy wywołanej bombardowaniem Warszawy w pierwszych dniach II wojny światowej, tramwaje kursowały na Boernerowo aż do wybuchu powstania warszawskiego.

1947: restart

Powojenna odbudowa Warszawy oznaczała nowy start także dla komunikacji tramwajowej: inny rozstaw szyn, inny tabor, inna numeracja a z biegiem czasu - także inne trasy. Rok po zakończeniu wojny udało się uruchomić "dwudziestkę" (numer odziedziczony po przedwojennym tramwaju nocnym), łączącą Boernerowo z Młynarską, a kilka lat później - ze Staszica. Było to jednak rozwiązanie prowizoryczne...

1950: "kolankiem" obok działek

...bo wkrótce budowa lotniska Babice wymusiła usunięcie torów z Radiowej. W zamian powstał - również jednotorowy - odcinek na Kaliskiego i Dywizjonu 303, doskonale znany współczesnym pasażerom "dwudziestki". Ważnym elementem ówczesnej linii tramwajowej był drewniany wiadukt nad torami kolejowymi, który... przeżył komunizm. Został rozebrany dopiero w latach 90.

1954: "dzień dobry, Ochoto"

Gdyby starsi mieszkańcy Boernerowa mieli wybrać spośród długiej historii linii najlepszą, optymalną trasę, być może wskazaliby tę z lat 50. "Dwudziestka" została wówczas przedłużona z Woli na pl. Narutowicza, zapewniając bezpośredni dojazd na Towarową i pl. Zawiszy. Gdy w roku 1962 ochocka pętla została przerzucona na Banacha, trasę można było uznać za ustaloną "raz na zawsze". Kiedy w latach 80. podzielono "dwudziestkę" na dwie linie, pasażerowie natychmiast zażądali powrotu do trasy Boernerowo - Banacha. Jeśli nie liczyć czasowych zmian spowodowanych remontami, utrzymała się ona przez... 44 lata.

2006: zmiany, zmiany...

"I komu to przeszkadzało?" można zapytać. Wielka reorganizacja tras warszawskich tramwajów sprawiła, że "dwudziestka" najpierw wyleciała z Banacha, a później także z pl. Narutowicza, Towarowej, Wolskiej, Młynarskiej i Obozowej. Wreszcie nawet ten kadłubek linii został zlikwidowany, bo na Bemowo wkroczyła budowa północnej obwodnicy Warszawy...

2011: "jadziem na Pragie"

...podczas której dobudowano także drugi tor na Dywizjonu 303. "Jak rewolucja, to rewolucja" - uznał Zarząd Transportu Miejskiego, planując wyrzucenie z Boernerowa historycznego numeru i połączenie osiedla Łączności z Pragą linią 13. Ostatecznie przeprowadzono ankietę, w której warszawiacy zdecydowali o pozostawieniu na torach "dwudziestki". Decyzja o wycieczce na Pragę nie została jednak zmieniona. Po wielu, wielu latach pasażerowie musieli przyzwyczaić się do zupełnie nowej trasy przez most Śląsko-Dąbrowski i Jagiellońską. Napis "Majakowskiego", widoczny podczas trwających wakacji na wyświetlaczach tramwajów, to tylko krótki epizod w długiej historii "dwudziestki".

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl

Na podstawie:

  • * trasbus.com

    • Poleć
    • Udostępnij
    • Polub Tu Bemowo







    06.07.2017 14:53 #lideksynubeka
    Halo,tramwaje przed wojną nie były oznaczane literami. były oznaczane normalnie cyframi. Linie nocne oznaczano cyframi przekreślonymi. Literami oznaczano tylko tramwaje podmiejskie,a taką była wówczas linia B.
    06.07.2017 15:43 #Emerytka
    Urodziłam się w 1932 roku . Od 1937 mieszkaliśmy na Boernerowie. Tramwaj nocny pamiętam z naszych wieczorowych powrotów od ciotki z Mokotowa. Tramwaj na pewno miał numer linii nocnej. W żadnym wypadku nie była to nocna B-tka. Do Pana Redaktora Gadomskiego ,mam. natomiast prośbę, aby swoje siły - jeśli już pisze o komunikacji w tych stronach - skoncentrował na czasach bardziej współczesnych. Od 43 lat mieszkam na Jelonkach i przez długie lata moją i nie tylko moją ulubioną linią, była linia 506 nosząca na początku numer 406. Autobusu nie ma, bo wbrew naszej woli mamy być dowożeni do metra. Tymczasem zlikwidowano nam również tramwaj nr 11. Tramwaj 26 na wakacje skrócił trasę, a ostatni autobus nr 184 zabrano z Jelonek chyba bezpowrrotnie. Może łaskawie poruszy Pan ten temat i opisze w jaki sposób traktuje ,czy wręcz terroryzuje nas Zakład Transportu Miejskiego. Czytelnicy regularnie proszą o poświęcenie uwagi dla propozycji rozwiązań komunikacyjnych, zgłoszonej urzędnikom przez Pana inżyniera na konsultacjach przed dwoma laty. Niestety bezskutecznie. Czy lokalna prasa działa jeszcze w interesie mieszkańców dzielnicy, czy już tylko występuje w roli adwokatów "jaśnie państwa" urzędników? Dziękuję.
    06.07.2017 19:00 #yelonkers
    Ponawiam pytanie: ma ktoś bezpośredni kontakt do naszego ziomeczka inżyniera, bo Synów Pułku i Suchara chcą petycję robić, więc trzeba w skrócie opisać co i jak ma wyglądać, a szacowny Pan Redaktor Gadomski coś z nami w kulki pogrywa i o złotych klamkach w metrze albo o starych dwudziestkach pisze!!!!!!
    06.07.2017 19:07 #yelonkers
    #Emerytka napisał(a) 06.07.2017 15:43

    Urodziłam się w 1932 roku . Od 1937 mieszkaliśmy na Boernerowie. Tramwaj nocny pamiętam z naszych wieczorowych powrotów od ciotki z Mokotowa. Tramwaj na pewno miał numer linii nocnej. W żadnym wypadku nie była to nocna B-tka. Do Pana Redaktora Gadomskiego ,mam. natomiast prośbę, aby swoje siły - jeśli już pisze o komunikacji w tych stronach - skoncentrował na czasach bardziej współczesnych. Od 43 lat mieszkam na Jelonkach i przez długie lata moją i nie tylko moją ulubioną linią, była linia 506 nosząca na początku numer 406. Autobusu nie ma, bo wbrew naszej woli mamy być dowożeni do metra. Tymczasem zlikwidowano nam również tramwaj nr 11. Tramwaj 26 na wakacje skrócił trasę, a ostatni autobus nr 184 zabrano z Jelonek chyba bezpowrrotnie. Może łaskawie poruszy Pan ten temat i opisze w jaki sposób traktuje ,czy wręcz terroryzuje nas Zakład Transportu Miejskiego. Czytelnicy regularnie proszą o poświęcenie uwagi dla propozycji rozwiązań komunikacyjnych, zgłoszonej urzędnikom przez Pana inżyniera na konsultacjach przed dwoma laty. Niestety bezskutecznie. Czy lokalna prasa działa jeszcze w interesie mieszkańców dzielnicy, czy już tylko występuje w roli adwokatów "jaśnie państwa" urzędników? Dziękuję.
    Wychodzi na to ,że dostają hajs z reklam i z urzędasami wolą żyć w zgodzie. Ostatnio z tydzień temu też ktoś pytał o obiecany materiał o komunikacji i pan redaktor mądrala nawet nie raczył odpisać. Gazetka jest reżimowa i tyle.
    06.07.2017 23:09 #Księżycowy
    #lideksynubeka, a którą wojnę masz na myśli? Bitwę pod Grunwaldem?
    Otóż od momentu pojawienia się tramwaju elektrycznego w 1908r w Warszawie były oznaczenia literowe,
    cyfrowe jak również tablicowe z nazwami zajezdni lub krańca/ców.
    20 pojawiła się w 1922r jako linia nocna, jako linia zwykła pojawiła się od 1946r.
    W II wojnie światowej 20 jako linia nocna nie jeździła w ogóle (godzina policyjna).

    komentarz: 


    Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
    Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
    Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
    Na końcu kursywy wpisz [/i].
     Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
    adres url:
    tytuł: 
    adres e-mail:
    tytuł: 

    Jak chcesz autoryzować ten wpis?



    nick: 
    hasło: 
    powtórz hasło: 
    e-mail: 
    data urodzenia: 
    płeć: 




    więcej

    Według władz Warszawy metrem na Bemowo
    dojedziemy najpóźniej za:
     
    dni

    godzin

    minut

    sekund
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA

    Najnowsze wydanie

    © WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
    Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
    regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie