REKLAMA
REKLAMA

Komentarz

Tramwaj zwany pożądaniem, czyli po torach wzdłuż Modlińskiej

źródło: ZTM


REKLAMA

Tramwaj zwany pożądaniem, czyli po torach wzdłuż Modlińskiej

Kampania wyborcza rozpoczęta. Gruszkami na wierzbie, o których usłyszymy tym razem, będą tramwaje mknące przez Żerań "już wkrótce".

REKLAMA
Komunikacja szynowa z "Żerania FSO" w kierunku Tarchomina to jedna z inwestycji, o których słychać "od zawsze". Pod koniec lat 70. zakładano, że pojedzie tamtędy metro, ale ostatecznie skierowano je absurdalną trasą na Bródno. W zastępstwie ma powstać linia tramwajowa wzdłuż Modlińskiej, którą ostatnio na sztandary wzięli lokalni politycy, starający się o wybór (po raz pierwszy lub kolejny) do rady dzielnicy. Pod ich naciskiem dziś o 18:00 do ratusza przy Modlińskiej przyjadą pracownicy Tramwajów Warszawskich i Zarządu Transportu Miejskiego, którzy powiedzą nam to, co wiemy od wielu lat. A co wiemy?

Co już jest, a czego nie ma?

Kiedy w minionej dekadzie przebudowywano wiadukt Modlińskiej nad Kanałem Żerańskim, udało się - rzadkość w Warszawie - pomyśleć o zbudowaniu czegoś "na zapas". Jeśli staniemy na wiadukcie, bez problemu zauważymy jego pustą, zalaną betonem część - to rezerwa pod torowisko.

Kolejną wielką inwestycją w okolicy była przebudowa węzła Modlińskiej z trasą S8. Tutaj obyło się już bez planowania. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie była zainteresowana współpracą z samorządem. Przedłużenie istniejącego torowiska prosto z pętli Żerań FSO jest niemożliwe, bo na drodze stoi autobusowa pętla-bubel i plątanina ślimaków. Aby dotrzeć w granice Białołęki, tramwaje będą musiały okrążyć węzeł drogowy, przecinając pole, na którym bawią się dziś fani zdalnie sterowanych samochodzików. Dłuższe tory i więcej zakrętów, a więc większy hałas (na odludziu przy elektrowni to na szczęście mały problem) i wolniejszy przejazd.

509 zniknie

Na fali internetowego, podsycanego przez zawodowych trolli, "oburzenia" z powodu likwidacji E-8 i 101 łatwo zapomnieć, że tramwaj wzdłuż Modlińskiej zastąpi autobus 509. Nie "odciąży", jak chcą niektórzy politycy, ale zastąpi, bo właśnie po to buduje się linie tramwajowe. Nie ma autobusu z Choszczówki przez Dworzec Wschodni do centrum, nie ma z Młocin na Kabaty i nie będzie z Nowodworów przez Pragę na Gocław. Teorie, że tramwaj będzie na tej trasie czymś "ekstra", to przedwyborcze mydlenie oczu.

Ponieważ 509 będzie musiało zniknąć, kluczowe jest oszacowanie prędkości tramwaju i przepustowości linii. Po torach przejedzie więcej pasażerów, którzy unikną korków. Ale czy średni czas dojazdu będzie ten sam lub krótszy? Jaki będzie bilans miejsc siedzących? Trzeba to policzyć już teraz.

Jest kilka wariantów

Najbardziej oczywista jest budowa torów po trasie 509, a więc wzdłuż Modlińskiej i Światowida, z połączeniem z istniejącą linią obok Galerii Północnej. Ponieważ torowisko mogłoby zabrać dwa pasy Modlińskiej, a nasi decydenci nie pozwolą skrzywdzić kierowców, pozostaje budowa obok, po zachodniej stronie ulicy. To oznacza wykup bardzo drogich gruntów i w konsekwencji konieczność zastosowania specustawy drogowej (procedura ZRID). Wynika z tego, że budowa torów będzie możliwa jednocześnie z przebudową Modlińskiej. Będzie to kosztować koszmarnie ciężkie pieniądze.

Drugą opcją jest budowa torów wzdłuż ulicy Familijnej, Myśliborskiej i w rezerwie terenu pod budowę Traktu Nadwiślańskiego. Tramwaj pojedzie wówczas Modlińską do Płochocińskiej, skręci w stronę Wisły a następnie w kierunku Tarchomina, po drodze rozwożąc do domów mieszkańców osiedli przy Portowej i sąsiednich ulicach. Czy tak będzie taniej? Znowu niewiadoma.

Etap dla Regat

Każda linia tramwajowa powstaje etapami, zazwyczaj z wykorzystaniem nakładki torowej, umożliwiającej zawracanie tramwajów dwukierunkowych (jak na Nowodworach). W przypadku tej trasy pierwszy etap mógłby kończyć się przy Konwaliowej, dzięki czemu obsłużyłby osiedla przy Kowalczyka i Krzyżówki. Jeszcze lepsze byłoby dociągnięcie torów od razu do Płochocińskiej. Pasażerowie z Regat i Nieporętu mieliby tam przesiadkę do tramwaju "drzwi w drzwi".

Realny jest rok 2025

Liczba ludności Białołęki rośnie błyskawicznie, potrzeby dzielnicy są ogromne, ale budżet jest jeden dla osiemnastu dzielnic. Inne dzielnice też mają swoich polityków, radnych i mieszkańców, zdaniem których Białołęka już teraz dostaje za dużo. W sytuacji, w której trwa budowa metra i planowana jest największa od wielu lat inwestycja tramwajowa (z Woli do Wilanowa), dostanie kilkuset milionów na tramwaj wzdłuż Modlińskiej będzie ekstremalnie trudne. A nawet jeśli to się uda, do 2023 roku budżet miasta będzie uginać się pod miliardami na metro. A jeśli do tego czasu unijne pieniądze przestaną płynąć szerokim strumieniem? W tej sytuacji realną, choć nadal optymistyczną datą otwarcia linii jest rok 2025. Jeśli chcemy mieć ją szybciej, musimy np. zrezygnować z metra na Zacisze i Bródno albo przestać płacić janosikowe.

Wszyscy są za

10 tysięcy podpisów za zmianą przebiegu metra z gorszego (Bródno) na lepszy (Grodzisk) nie przekonało decydentów. Tym bardziej nie przekona ich kilkaset podpisów za tramwajem dla Żerania. Europejska metropolia to zbyt skomplikowany "układ naczyń połączonych", żeby najważniejsze decyzje zapadały w niej pod wpływem osiedlowych polityków, odkurzających pomysły krążące po Warszawie od wielu lat. Znikomy wpływ ma także zarząd dzielnicy i radni, zwłaszcza jeśli pochodzą z innej opcji politycznej, niż rządząca całym miastem. Niestety, w stołecznym samorządzie też rządzi wielka polityka.

Z torami na Żeraniu sytuacja jest o tyle prosta, że wszyscy są za ich budową: Tramwaje Warszawskie, ZTM, wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska (mieszkanka naszej dzielnicy), media. Nie trzeba nikogo przekonywać. Natomiast na pewno należy przestać mamić mieszkańców ogólnikami, że "wszystko jest równie ważne" i że mamy budżet bez dna, i ustalić priorytety: najpierw Derby czy Żerań? Trzeba też wybrać wariant trasy, zaplanować kolejne etapy, ułożyć docelowy układ tras autobusów i - przede wszystkim - znaleźć pieniądze. Dużo pieniędzy.

Dominik Gadomski


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Białołęka







15.03.2017 23:30 tarantula01
Panie Dominiku,
Miałem Pana za dobrego dziennikarza od tematów komunikacji, ale tym artykułem dowiódł Pan swojej miałkości.

"Co już jest, a czego nie ma"
To co pozornie jest niemożliwe do zbudowania, czyli przejazd tramwaju przez węzeł Modlińska, w perspektywie realizacji tramwaju w latach 2018-2024 jest całkiem realne do osiągnięcia. W 2020 r. mija karencja nienaruszalności projektu związana z dotacją unijną na przebudowę TT do S8 i wtedy można wraz z kolejną dotacją unijną lekko przebudować łącznice węzła, aby torowisko przeprowadzić przez nasypy tych łącznic. Proszę dotrzeć do planów węzła - materiału dostępnego w internecie.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:31 tarantula01
"509 zniknie"
I pojawi się tramwaj, który nie będzie stał na Światowida, na Jagiellońskiej (Golędzinów - pl. Wileński), na Targowej przed Al. Zieleniecką, na Saskiej, czyli wszędzie tam, gdzie stoi dziś 509 w czasie szczytu komunikacyjnego. Poza tym 509 zabiera w ogromnym ścisku 180 osób, a tramwajem przy takim samym ścisku przejedzie co najmniej 250 osób, które przy priorytecie dla tramwaju przejadą szybciej niż autobus. Dziś Światowida wieczorami tramwaj jeździ szybciej niż 509 - wystarczy dobrze obserwować. W jednym Pan ma rację - bilansem miejsc siedzących 509 bije tramwaj, ale te kryterium w ogóle nie jest ważne w ogólnym rozrachunku. Napiszę, że w metrze bilans miejsc siedzących jest niższy w 509 i co?

"Jest kilka wariantów"
Budowa torów jest możliwa tam, gdzie nie ma podziemnej lub naziemnej infrastruktury, której przebudowa przy okazji budowy tramwaju bardzo zwiększa koszty budowy tego tramwaju. A ponieważ od lat zakładano, że torowisko będzie po zachodniej stronie Modlińskiej, czyli po tej stronie, gdzie dopuszczano budowę wielorodzinną, to siłą rzeczy w pasie ul. Modlińskiej tak budowano infrastrukturę (ostatnio, tj. w 2010 magistralę wodociągową średnicy 1 m), że umiejscowiono ją wszędzie, tylko nie po zachodniej stronie obecnej jezdni ul. Modlińskiej. Przykład Światowida pokazuje, że nie trzeba będzie przebudowywać Modlińskiej, aby zbudować tramwaj. Kilka wariantów przebiegu tramwaju to korzyść na wczesnym etapie planowania - zapobiega odrzuceniu zbyt wcześnie którejś trasy i przez to że analizowana jest na wczesnym etapie prac większa liczba przebiegów, to maleją szanse na skuteczne skarżenie decyzji administracyjnych. I znów przywołam tramwaj na Tarchomin, gdy urzędnicy ZTM 5 lat zmagali się z materią wariantów inwestycji.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:31 tarantula01
"Etap dla Regat"
Tramwaj od razu dojechałby do Płochocińskiej, gdyż na odcinku: Żerań FSO - Płochocińska nie ma aż tak bardzo skomplikowanej sytuacji własnościowej gruntów, co na odcinku: Płochocińska - TMP. Zmartwię też w przypadku przesiadek przy Płochocińskiej. Bo gdy tylko ludzie zobaczą jaką to fantastyczną ofertę przesiadkową będzie miał tramwaj przy Płochocińskiej (przejście przez o 20 m szerszą Modlińską niż przy Konwaliowej, czyli dłuższa droga i zabierająca więcej czasu przesiadka, to pasażerowie z Regat będą jednak wsiadać do tramwaju przy Konwaliowej, o ile w ogóle wysiądą z autobusu w drodze do metra Marymont lub nie będzie im bliżej (i szybciej - korki na Płochocińskiej) do tramwaju na Derby.

"Realny jest rok 2025"
Owszem i pieniądze też "łatwo zdobyć" Skąd? Z metra! - odcinek Kondratowicza - Bródno - który kosztować będzie ok. 250 - 300 mln zł pokryłby z dużą nawiązką koszty budowy tramwaju wzdłuż Modlińskiej (maksymalnie ok. 130 - 150 mln zł; 4,5 km odcinek: TMP - Nowodwory kosztował niecałe 100 mln zł, a wzdłuż Modlińskiej jest 4 km torów do położenia.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:32 tarantula01
"Wszyscy są za"
Oczywiście, bo ten tramwaj to szansa na przewiezienie komunikacją miejską w o wiele wyższym standardzie nie tylko dotychczasowych pasażerów 509, ale i kilku tysięcy potencjalnych pasażerów - dziś kierowców samochodów. Poza tym 10 tys. podpisów za wydatkiem rzędu 1,5 mld zł, to samo co 1000 podpisów za wydatkiem 150 mln zł, przy czym 150 mln zł łatwiej jest wygospodarować w ogólnym budżecie miasta niż owe 1,5 mld zł.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz
15.03.2017 23:33 tarantula01
PS. Niestety mój komentarz nie mieścił się w 2-óch, a nawet 3 postach i stąd musiałem tak go publikować.

Pozdrawiam
Wojciech Tumasz

Dodawanie nowych wpisów wymaga zalogowania się (po uprzedniej rejestracji).




REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie