REKLAMA
REKLAMA

Historia

"Sądy na Lesznie". I komu to przeszkadzało?

źródło: wikipedia.org/Adrian Grycuk


REKLAMA

"Sądy na Lesznie". I komu to przeszkadzało?

Tej nieszkodliwej nazwy chciano się "pozbyć" już wielokrotnie, ale wciąż ma się ona nieźle. W przyszłym roku skończy 370 lat.

Choć okazały gmach sądu okręgowego znajduje się w al. "Solidarności" 127, wielu warszawiaków - nie tylko okolicznych mieszkańców - nazywa go "sądami na Lesznie". Jak to możliwe, skoro początek noszącej tę nazwę ulicy znajdziemy aż pół kilometra dalej? Żeby rozwiązać zagadkę musimy przenieść się w czasie i przestrzeni.

Pan Leszczyński deweloper

Jeśli zaczniemy szukać w internecie Leszna, w pierwszej kolejności wylądujemy z palcem na mapie w zachodniej Wielkopolsce. Leży tam nieduże miasto, przed wiekami nazywane, najwyraźniej od obfitości orzechów laskowych, Leszcznem albo nawet Leszczyną. Od Leszna z kolei wzięli swoje nazwisko Leszczyńscy, jeden z najbogatszych rodów szlacheckich dawnej Rzeczypospolitej.

Do najwybitniejszych przedstawicieli tej rodziny należał Bogusław (1612-1659), syn wojewody bełskiego Rafała Leszczyńskiego. Po ojcu odziedziczył nie tylko nietypową religię (należał do protestanckiego kościoła Braci Czeskich), ale też pragmatyczne podejście do życia i smykałkę do biznesu. Jak przystało na syna wielkiego rodu, już w wieku 25 lat został posłem a niedługo później - także marszałkiem Izby Poselskiej i starostą generalnym wielkopolskim. W otrzymaniu tego urzędu bardzo pomogła zmiana wyznania na katolickie. Bogusław doskonale wyczuł zbliżający się koniec tolerancji religijnej w Rzeczypospolitej, opuścił tonący statek i wsiadł na inny, dający możliwość obejmowania wyższych urzędów. I zdobywania majątku.

W roku 1648 36-letni Leszczyński zainwestował w założenie pod Warszawą prywatnego miasteczka, do którego ściągnął wielu protestanckich, niemieckich osadników i które nazwał oczywiście Lesznem. Tak samo mieszkańcy zaczęli nazywać główną ulicę, którą wytyczono na fragmencie starej drogi do Błonia, pomiędzy dzisiejszymi Orlą i Żelazną. Była to oczywiście znana nam świetnie al. "Solidarności". Jak każde szanujące się miasto, Leszno miało swój ratusz (dziś nieistniejący, w jego miejscu stoi kamienica nr 105) i kościół, który doskonale zna każdy, kto był choć raz w kinie Femina.

I komu to przeszkadzało?

Grubo ponad sto lat po śmierci założyciela Leszno zostało przyłączone do Warszawy i zaczęła tam powoli wkraczać gęsta zabudowa. W czasach zaboru rosyjskiego była to już miejska ulica, którą kursowały tramwaje konne, zaś w pobliżu kościoła karmelitów wyrósł zbór kalwiński z wysoką wieżą. W latach 30. ubiegłego wieku na Lesznie zbudowano ogromny gmach sądów, który zainspirował okupacyjne władze niemieckie do zmiany nazwy ulicy na Gerichtstrasse (Sądową).

Wkrótce po II wojnie światowej przebudowane Leszno stało się częścią trasy W-Z. Komunistyczne władze podjęły wówczas dziwną decyzję: ulica zmieniła nazwę, ale nie na całej długości. Odcinek od pl. Dzierżyńskiego (Bankowego) do Wroniej został przyłączony do al. Świerczewskiego, zaś stara nazwa pozostała na mniej reprezentacyjnym, 900-metrowym fragmencie biegnącym przez Wolę.

Gdy komunizm upadł i stało się jasne, że gen. Karol Świerczewski nie będzie już patronował ważnej arterii, wielu warszawiaków spodziewało, że "Leszno" wróci na swoje miejsce. Zamiast powrotu do tradycji było jednak upamiętnienie. Najważniejsza część historycznego Leszna nosi dziś imię "Solidarności", ale wielu starszych mieszkańców doskonale pamięta, że sądy znajdują się na Lesznie.

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Wola







13.11.2017 21:58 #Miastoman
Widać, że autor jest prawdziwym Warszawiakiem. Prawdziwy Warszawiak cechuje się tym, że na resztę kraju patrzy z nieukrywaną wyższością, zazwyczaj też nie zna dobrze "prowincji". Stąd biorą się takie lapsusy jak w powyższym tekście, gdzie autor 65-tysięczne Leszno w Wielkopolsce nazywa "niedużym miastem".
13.11.2017 23:23 #pytacz
A pół Bemowa to duże miasto?
14.11.2017 10:27 #też warszawiak
#Miastoman napisał(a) 13.11.2017 21:58

Widać, że autor jest prawdziwym Warszawiakiem. Prawdziwy Warszawiak cechuje się tym, że na resztę kraju patrzy z nieukrywaną wyższością, zazwyczaj też nie zna dobrze "prowincji". Stąd biorą się takie lapsusy jak w powyższym tekście, gdzie autor 65-tysięczne Leszno w Wielkopolsce nazywa "niedużym miastem".
Dawno nie czytałem tak kretyńskiego komentarza.
14.11.2017 16:07 #Miastoman
Widocznie mało czytasz. Nieduże miasto to dla przykładu Grójec albo Zakroczym.
14.11.2017 16:52 #też warszawiak
#Miastoman napisał(a) 14.11.2017 16:07

Widocznie mało czytasz. Nieduże miasto to dla przykładu Grójec albo Zakroczym.
Rozumiem, że wiedza o tym, jakie miasto wolno określić mianem niedużego, pochodzi z boskiego objawienia, którego dostąpiłeś?

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 




więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

Finanse
 02. A. Kredyt 50 tys. zł, rata 549 zł. Tańszego kredytu nie znajdziesz: www.get-money.pl/kredyty-gotowkowe

Różne
 Witam! Tydzień temu zgubiłam legitymację studencką w okolicach Centrum Handlowego Arkadia. Jestem studentką AWF w Warszawie. Izabela Karpik

Nauka
 Dla osób, które nie mają czasu, są dorosłe i MUSZĄ mówić po niemiecku. Uczyłaś się lub uczysz niemieckiego z mniejszym lub większym sukcesem. Wybór sposobu i metody nauki jest trudny. Zastanawiasz się którą wybrać? Co jest ważne? Czy masz zdolności językowe? Ja nie miałam ale wyjechałam do Niemiec gdzie uczyłam się języka mówionego a później skończyłam germanistykę. W między czasie pomagałam w niemieckim osobą pracującym w Polsce, Niemczech, Holandii, Austrii... Lubię pomagać, przez dłuższy czas szukałam możliwości, nowych sposobów nauki tak żeby to Uczeń (nie ważne ile ma lat) był zadowolony i widział konkretne postępy. Chciałam, żeby widział, że warto. Zaczęłam nauczać przez Skype i okazało się, że to jest to. Prowadzę spotkania indywidualne. Wystarczy Internet i słuchawki na przykład od telefonu. Twoja lektorka Jolanta Mail: jolanta@niemiecki-skype.pl www.niemiecki-skype.pl Tel: 790 701 508

Usługi motoryzacyjne
 Holowanie 513-606-666


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie