REKLAMA
REKLAMA

Zabytki

"Park kulturowy na Bemowie", czyli beton w środku lasu
REKLAMA

REKLAMA

"Park kulturowy na Bemowie", czyli beton w środku lasu

Zwiedzanie Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej byłoby dla turystów gigantyczną atrakcją. Byłoby, bo przestała ona istnieć 72 lata temu.

REKLAMA
REKLAMA

Leśna ścieżka, przy której znajdują się żelazne i betonowe pozostałości konstrukcji z lat 20. i 30. oraz budki strażników - tyle pozostało z Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej, której maszty jeszcze podczas II wojny światowej górowały nad Lasem Bemowskim. Mało widowiskowe ruiny budzą dziś spore zainteresowanie miłośników historii, ale ich marzenia o urządzeniu muzeum i ściągnięcie turystów to fantastyka.

Rozmawiajmy o faktach

W lutym rada gminy Stare Babice wezwała do utworzenia w lesie na granicy z Bemowem tzw. parku kulturowego, który "pozwoli promować wiedzę na temat radiostacji, zapewni odpowiednią ochronę i opiekę nad jej pozostałościami oraz umożliwi rozwijanie świadomości historycznej i archeologicznej wśród młodzieży i dorosłych". Wszystko to można oczywiście robić nie tylko bez parku kulturowego, ale nawet bez wpisu do rejestru zabytków (procedura wpisywania radiostacji jest w toku) - pod warunkiem, że znajdą się chętni do współpracy.

W Warszawie mamy póki co tylko jeden park kulturowy, obejmujący zespoły pałacowo-parkowe Wilanów, Ursynów i Natolin, zrujnowane Morysin i Gucin-Gaj - oraz Skarpę Ursynowską. Powstał on - zgodnie z prawem o ochronie zabytków - "w celu ochrony krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej". Barokowe i klasycystyczne rezydencje polskich królów i magnatów z pewnością są charakterystyczne dla krajobrazu Mazowsza a pałacowe ogrody na ursynowskiej skarpie wyróżniają się krajobrazowo. Według mnie ruiny bemowskiej radiostacji nie spełniają ani pierwszego, ani drugiego warunku. W odróżnieniu od np. Boernerowa, będącego doskonale zachowanym przykładem przedwojennego miasta-ogrodu.

Wycieczki nie przyjadą

Skoro przez 72 lata od zniszczenia radiostacji nie udało się wzbudzić masowego zainteresowania warszawiaków, to nie uda się tego zrobić także dzięki "parkowi kulturowemu". Nie mam złudzeń, że ewentualne dotacje - samorządowe, państwowe czy unijne - pozyskiwane na reklamowanie ruin nie zmieniłyby obecnej sytuacji, w której pozostałości radiostacji są ciekawostką, napotykaną przypadkiem podczas spacerów i wycieczek rowerowych po lesie. Poza bardzo nieliczną grupką pasjonatów nie ma w Warszawie osób, które byłyby zainteresowanie wyjazdem na kraniec miasta w celu obejrzenia kilku betonowych obiektów, stojących pośrodku lasu.

Historię radiostacji oczywiście warto przypominać - i robimy to na naszych łamach regularnie. Mając do wyboru przeznaczenie pieniędzy podatników na ochronę betonowych resztek w lesie albo dofinansowanie remontów zabytkowych domów na Boernerowie, bez chwili wahania wybrałbym to drugie. Jeśli Bemowo naprawdę chce ściągać "turystów" z innych dzielnic, powinno skupiać swój wysiłek na promowaniu tego, co może wzbudzić realne zainteresowanie: drewnianych domów oraz porosyjskich fortów, na czele z przepięknym Fortem Bema.

Najsilniejsza radiostacja świata

Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Ministerstwo Poczt i Telegrafów zaplanowało budowę czterech dużych radiostacji, ułatwiających komunikację na rozległym terytorium młodego państwa. W Krakowie, Poznaniu i Grudziądzu miały stanąć stacje o zasięgu kontynentalnym, zaś w Warszawie - potężna instalacja, umożliwiająca kontakt z całym światem i mająca duże znaczenie propagandowe. Za najlepszą lokalizację dla niej uznano stary poligon obok fortu Babice, później przemianowanego na fort Radiowo. Same nadajniki, zbudowane dzięki sprowadzonej ze Stanów Zjednoczonych technologii, kosztowały w przeliczeniu 41 mln dzisiejszych dolarów.

- Zasadniczą częścią zamontowanej podczas budowy aparatury nadawczej Transatlantyckiej Stacji Radionadawczej były nowoczesne, jak na owe czasy, generatory maszynowe Alexandersona o mocy 200 kW każdy, zasilane 500-kilowatowym silnikiem Diesla - pisze Bartłomiej Klęczar w artykule "Historia Radiostacji Babice". - Wielkim atutem tych generatorów była stabilność pracy zapewniająca ciągłość łączności i jej olbrzymi zasięg. Sygnał nadawano za pomocą alfabetu Morse'a. Aparatura nadawcza radiostacji zapewniała całodobową komunikację z USA i możliwość nadawania do trzydziestu słów na minutę w okresie letnim i do sześćdziesięciu w zimowym.

Najbardziej charakterystycznym elementem instalacji było dziesięć 127-metrowych masztów, na budowę których zużyto 1770 ton stali. Radiostacja została uruchomiona 7 lipca 1923 roku, zaś regularne działanie rozpoczęła w listopadzie. Przez kolejne lata instalacja była rozbudowywana: w 1926 roku podłączono ją do elektrowni w Pruszkowie, zaś w 1938 ustawiono dwa nowe maszty. Ostatecznie ogromna radiostacja zajmowała długi na 4 km i szeroki na 500-1200 m pas w Lesie Bemowskim oraz znacznie mniejszy teren w Grodzisku Mazowieckim, gdzie działała stacja odbiorcza. W latach 20. i 30. Transatlantycka Stacja Radionadawcza poważnie ożywiła zachodni skraj Warszawy. W pobliżu nadajnika zlokalizowano Osiedle Łączności (dzisiejsze Boernerowo), do którego doprowadzono nawet linię tramwajową.

We wrześniu 1939 roku na terenie radiostacji stacjonowało wojsko, broniące Warszawy przed inwazją z zachodu. Zdobytą instalacją szybko zainteresowali się Niemcy, podczas okupacji wykorzystujący ją do łączenia się z załogami U-Bootów. 16 stycznia 1945 roku, na dzień przed desantem Armii Czerwonej na lewy brzeg Wisły, niemieccy żołnierze wysadzili radiostację w powietrze, by nie wpadła w ręce wroga.

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Bemowo



REKLAMA





13.06.2017 17:22 #Kolti
"..(.)żelazne i betonowe pozostałości konstrukcji z lat 20. i 30. oraz budki strażników - tyle pozostało z Transatlantyckiej Centrali Radiotelegraficznej". A Radiowa 26 i 27 to typowy modernizm i nie mają z Radiostacją nic wspólnego. Nieścisłość czy niewiedza?
13.06.2017 18:14 #SO5WB
Całość wygląda tak, jakby autor artykułu żywił jakąś szczególną niechęć do rozsianych po Lesie Bemowskim ruin Radiostacji. KAŻDY relikt naszej historii jest wart upamiętnienia Szanowny Autorze, nieważne, czy jest to zachowany w znakomitym stanie obiekt, czy też li tylko jego szczątki. Smutne jest to, że zawsze znajdzie się osoba, która zamiast pomóc, woli narzekać i bruździć. Jakieś to po prostu polskie...
13.06.2017 18:19 #radiotechnik
nie wierzę!!!! czy ten artykuł spłodził historyk czy histeryk ??? a może by to miejsce wykarczować i wybudować tam sklep wielkopowierzchniowy .......
13.06.2017 19:33 #Luki SQ5WLH
Żenujący artykuł. I to mówi historyk. Szkoda słów
13.06.2017 19:43 #Luki SQ5WLH
I pytanie, czy te budki strażnicze są wpisane do rejestru zabytków i jakoś zabezpieczone?

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 

REKLAMA





więcej
REKLAMA
CHCESZ 400 ZŁ NA ZAKUPY NA ALLEGRO? ZAŁÓŻ KARTĘ
ŁAPIE CIĘ GŁÓD? ZAMÓW PIZZĘ

Według władz Warszawy metrem na Bemowo
dojedziemy najpóźniej za:
 
dni

godzin

minut

sekund
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

Gastronomia
 ***PYSZNE BRUNCHE Z ATRAKCJAMI DLA DZIECI W KLUBIE SOSNOWYM*** Niedzielne brunche stały się już wizytówką naszej Restauracji - co tydzień Szef Kuchni zaskakuje gości nowymi pomysłami na interpretacje tradycyjnych dań, jak również proponuje spotkanie ze smakami znanymi Państwu z domowej kuchni. Połączenie nowoczesności z tradycją sprawia, że jest to bardzo lubiana formuła dla spotkań rodzinnych i towarzyskich. Pyszne potrawy, szeroki wybór zimnych przystawek, soczyste owoce, pyszne ciasta domowe oraz specjalny bufet dla najmłodszych - czekają na Państwa w Restauracji Klub Sosnowy w każdą niedzielę w godzinach 12:00-17:00. Dla pociech wszystkich gości naszej restauracji organizujemy moc bezpłatnych atrakcji dla dzieci. W specjalnej sali - przygotowujemy plac zabaw: dmuchaniec do skakania, basen z piłeczkami i zabawki, pod okiem przemiłych animatorek. Cena 109 zł/os dorosła, 55 dzieci (6-12 lat), 0-6 lat GRATIS tel.: + 48 22 379 31 00 oraz + 48 502 707 711, e-mail: recepcja@klubsosnowy.pl

Dam pracę
 Szukam kogoś kto posprząta raz w tygodniu mieszkanie dwupokojowe na ulicy Szeligowskiej (Bemowo) Stawka do uzgodnienia 660234624

Różne
 :Nasza firma zajmuje się obróbką mechaniczną stali. Wykonujemy usługi produkcyjne w oparciu o projekty czy też wzory klientów. Zajmujemy się wyłącznie produkcja seryjną. Współpraca z naszą firmą obniży Twoje koszty produkcji do tzw. minimum. Sprawdź i wyślij do nas zapytanie lub wzory obecnego zapotrzebowania. Usługi Produkcyjne Obróbka Stali Telefon kontaktowy: +48 607 598 328 http://sklep.obrobkastali.com/

Poszukuję do wynajęcia
 Firma budowlana poszukuje do wynajęcia terenu w Warszawie i okolicach pod bazę sprzętowo-transportową o powierzchni do 10.000 m2 Tel. 602 176 786


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.