REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Izabela Malec: Kiedy muzyka w sercu gra
REKLAMA

REKLAMA

Izabela Malec: Kiedy muzyka w sercu gra

W sercu i duszy gra muzyka, a dźwięki prowadzą ją przez całe życie. Bez muzyki nie wyobraża sobie ani jednego dnia. Talentem muzycznym i pedagogicznym dzieli się w Niepublicznej Szkole Muzycznej w Nadarzynie.

REKLAMA
Stworzyła taką, do której sama chciałaby chodzić. Wystarczy spojrzeć na pogodną twarz Izabeli Malec, dyrektor szkoły muzycznej i czynnego muzyka, posłuchać jej kojącego głosu, by mieć pewność, że muzyka może być najwspanialszą towarzyszką życia.

- Przeszukajmy wspomnienia: jak brzmiał ten pierwszy dźwięk, który zachwycił tak, że postanowiła Pani związać się ze światem muzyki na całe życie?

- Pierwszego dźwięku nie pamiętam, ale pamiętam czasy przedszkola, kiedy panie rytmiczki podczas prowadzenia zajęć wybierały dzieci najzdolniejsze i zainteresowane muzyką. Był taki zwyczaj, że kierowało się je do szkoły muzycznej. Ja uwielbiałam rytmikę i zawsze z łatwością wykonywałam zadania, więc szybko zostałam zauważona. Zdałam egzaminy wstępne, a potem po kolei przeszłam przez wszystkie szczeble edukacji muzycznej, aż po Wydział Teorii Muzyki w warszawskiej Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina.

- Czy talent wyłowiony w przedszkolu wspierali rodzice?

- Rodzice nie są muzykami, ale są bardzo muzykalni. Zawsze śpiewali, na dodatek na głosy, co jest nietypowe dla Polaków. Mój starszy brat poszedł do szkoły muzycznej, więc ja już miałam przetarte szlaki. Brat grał na skrzypcach, natomiast ja wybrałam fortepian, a potem poszłam w kierunku teorii muzyki.

- Dlaczego fortepian, a nie skrzypce?

- Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu mój brat wybrał skrzypce, on wiedział, że to jest instrument dla niego. Po kilku latach rodzina zaczęła mnie kierować na skrzypce. Kiedyś mówiło się tak: ty dziecko świetnie słyszysz, ty będziesz dobrym skrzypkiem. Dziwne skojarzenie, bo przecież gra na każdym instrumencie wymaga od muzyka świetnego słuchu. Mnie coś podpowiadało, że będę grała na pianinie i w wieku 6 lat z absolutną pewnością wybrałam ten instrument. To się po prostu wie, ja nie miałam żadnych wątpliwości. Z moich obserwacji wynika, że w większości przypadków pierwszy wybór instrumentu pozostaje z muzykiem do końca życia. Jeśli zdecydujesz się na jakiś instrument, usłyszysz jak cię "wzywa", to nie zamienisz go na żaden inny.

- Prócz tego, że dobrze słyszący muzyk (jak się kiedyś mówiło) powinien grać na skrzypcach, mówiło się także, że dzieci aspirujące do zawodu muzyka muszą poświęcić dzieciństwo na żmudne lekcje gry na instrumencie. Ile w tym prawdy?

- Na początku nie ma takiego ogromu pracy, bo gra się głównie dla przyjemności. Zresztą trudno jest zmusić małe dziecko do wysiadywania godzinami przy fortepianie. Celem edukacji jest nauczenie dziecka czerpania radości z grania i to należy robić pod czujnym okiem nauczyciela. Moim zdaniem tu chodzi o to, żeby nauczyć się tak spędzać ten czas, żeby coś muzykowi dawał, nie zabierał. Powtarzanie w kółko tego samego jest bez sensu, trzeba powtarzać z głową i żeby za tym powtórzeniem odkrywać coś nowego. Mitem jest to, że trzeba wiele godzin spędzać przy instrumencie, bo każdy muzyk jest indywidualistą: niektórzy potrzebują więcej czasu sam na sam z instrumentem, ale innym świetnie idzie bez tego.

- Skończyła Pani studia, koncertowała w Polsce i za granicą. W jakich okolicznościach narodził się pomysł założenia szkoły muzycznej?

- Robiłam różne rzeczy. Byłam dziennikarzem muzycznym w radiowej Dwójce, pojawiła się też krytyka muzyczna. Nie na długo, bo w samej nazwie krytyka muzyczna ukrywa się coś, co nie jest zgodne z moją naturą. Powiedzmy sobie szczerze, jeżeli jakiś opis koncertu ma być ciekawy, warto wypomnieć, o tym co w nim było nie tak, a ja nie czułam się w krytykowaniu innych komfortowo. Sporo czasu spędziłam w gazecie branżowej "Ruch muzyczny", byłam redaktorem w dziale wydarzeń zagranicznych, później w Polskim Towarzystwie Muzyki Współczesnej, które było impresariatem i dzięki temu zalazłam się przy organizacji dużych koncertów. Uwielbiałam współpracę i przebywanie z wielkimi muzykami, a potem przyszło na świat dziecko i trzeba było zwolnić. Zastanawiałam się nad tym, co ja lubię i o czym zawsze marzyłam i okazało się, że zawsze chciałam zbudować taką szkołę, do której sama chciałabym chodzić, w której nie chodzi tylko o wyniki, i która dobrze się kojarzy i pozostawia miłe wspomnienia. Wtedy powstał pomysł założenia szkoły w Nadarzynie.

- Jaka jest ta szkoła marzeń dla przyszłych muzyków?

- To jest szkoła, w której nauczyciele znają wszystkich uczniów, a nie jest ich tak mało. Uczy się u nas setka dzieci i młodzieży. Dla nas każdy jest ważny i wyjątkowy.Opiekujemy się uczniami nieśmiałymi, wspólnie pokonujemy strach przed występami publicznymi. Jeśli uczeń jest gotowy do wyjścia na scenę, tworzymy cieplarniane warunki na pierwszym koncercie. Zajęcia z teorii muzyki odbywają się w dużych klasach, reszta zajęć jest indywidualna. U nas nie ma sztampy, stawiamy na wyjątkowość i skupienie na jednostce, nie na wynikach.

- W jakim trybie działa szkoła?

- To jest system zaproponowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ponieważ szkoła ma status placówki publicznej. Obowiązuje nas taka sama podstawa programowa, jak we wszystkich szkołach muzycznych w Polsce. Zajęcia odbywają się po południu. Przy dobrej organizacji lekcje w naszej szkole można zamknąć w dwóch dniach w ciągu tygodnia. Dziecko uczy się gry na instrumencie głównym oraz teorii muzyki, czyli kształcenia słuchu i rytmiki w młodszych klasach. Młodzież uczy się audycji radiowych. Na dalszych etapach kształcenia dochodzą zajęcia w chórze i zespół instrumentalny, który wykształca umiejętność współpracy, wspólnego grania. Każdy z uczniów uczy się gry na fortepianie. Młodsze dzieci mają program sześcioletni, a młodzież uczy się cztery lata. Egzamin końcowy otwiera furtkę do świata muzycznego. Drugi stopień mogą ukończyć także w naszej szkole.

- Przeżywa Pani z uczniami każdy sukces i każdą porażkę?

- Jestem obecna na wszystkich egzaminach. Duma mnie rozpiera, kiedy uczniowie się rozwijają, ale na co dzień bywa różnie, bo niektórzy nie spełniają oczekiwań nauczycieli. Proces edukacji rozwija się w różnym tempie. Z podziwem patrzę na dzieci, które na początku nie interesują się muzyką w stu procentach, a pół roku później na egzaminie grają tak, że wszyscy jesteśmy zaskoczeni. Zresztą postępy to rzecz niewymierna, bo dla niektórych sukcesem będzie przepiękne wykonanie Chopina albo Beetovena, które zachwyci i wzruszy publiczność. Dla innych to może będzie nauczenie się jakiegoś utworu, a dla najmłodszych sukcesem jest wyjście na scenę. My uczymy, żeby się nie poddawać, przełamać się i zagrać najlepiej, jak się potrafi w danym momencie.

Rozmawiała Mariola Jaworska


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Nadarzyn





Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy...


  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 



REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


więcej
REKLAMA

 



REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

1-pokojowe sprzedam
 Szybka i niezawodna oferta pożyczki w ciągu 24 godzin Jestem osobą fizyczną, oferuję bez pożyczek protokolarnych od 4 000 do 25 000 000 EUR przy przystępnej cenie 2%. Jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się ze mną: E-mail: josaannamervanna@gmail.com

Dom sprzedam
 OKAZJA! Dom bezpośrednio 180 m2. .Dobczyn ok. 7 km od Wołomina. Ok 300 m do stacji PKP, 30 min do Warszawy Wileńskiej. Dom do zamieszkania, hipoteka bez obciążeń, jedyny właściciel, 2220 zł/m2. tel. 535 -50-170, 503-768-158.

Nauka
 Dzień dobry/Guten Tag przeczytaj moją historię nauki niemieckiego przez Skype. Zajmie Ci to 2 minuty. Nazywam się Jolanta i jestem pasjonatką/lektorką niemieckiego przez Skype. Prawdopodobnie jesteś w jednej z tych czterech grup: 1. Uczysz się niemieckiego 2. Uczyłeś/aś się niemieckiego 3. Nigdy nie uczyłeś/aś się niemieckiego 4. A może jesteś w czwartej grupie o której nie wiem? Być może powiesz, że to po prostu kolejny lektor języka niemieckiego. Myślałam tak jak Ty aż do momentu kiedy poprowadziłam pierwszą lekcję sama. Wcześniej uczyłam się niemieckiego przez Skype w Niemczech i wiedziałam, że to możliwe. Napisz do mnie: jolanta.niemiecki@interia.pl Zadzwoń: 790-701-508 Wyjedź na stronę: www.niemiecki-skype.pl

Działkę budowlaną sprzedam
 Oferta wypożyczenia 24h Oferuję pożyczki bez protokołu od 5 000 do 15 000 000 EUR przy rozsądnej stawce 2% dla wszystkich poważnych osób. Jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się z: rosedupenn@gmail.com


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
REKLAMA
REKLAMA