REKLAMA
REKLAMA

Historia

Historia jednego skrzyżowania

1974. Skrzyżowanie ul. Żelaznej i Grzybowskiej. Z prawej strony fragment fabryczki T. Godlewski i S-ka (d. Duschik i Szolce). Na jezdni widoczna koparka, samochód Polski Fiat 126p oraz furgonetki Żuk i Nysa. W centrum ogrodzony plac budowy z powstającym szkieletem budynku Zakładów "Warsowin". Przy płocie tablica "Uwaga! Niewypały!". W tle Walcownia Metali "Warszawa" (d. Towarzystwo Akcyjne Norblin, Bracia Buch i T. Werner) i zabudowa ul. Łuckiej z kamienicą Abrama Włodawera pod nr 8. Na horyzoncie zabudowa pierzei ul. Prostej i dalej bloki Osiedla Srebrna. Zdjęcie wykonane z bloku Osiedla Za Żelazną Bramą. źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 40-W-46-4


REKLAMA

Historia jednego skrzyżowania

Od ogrodów przez fabryki do apartamentowców i biurowców - niewiele miejsc w Warszawie zmieniło się w takim stopniu, jak okolice Żelaznej i Grzybowskiej.

Osoby wracające po dwóch czy trzech dekadach przerwy na skrzyżowanie Żelaznej z Grzybowską miałyby poważne trudności z rozpoznaniem okolicy. W ciągu ostatnich lat zakład Warsowin i mennica zostały rozebrane i zastąpione przez nową, wysoką zabudowę, zaś znakiem rozpoznawczym skrzyżowania stała się masa rowerów, zaparkowanych przed Zarządem Transportu Miejskiego. A jak było dawniej?

Ulrychów wyemigrował

Odcinek Żelaznej pomiędzy Chłodną a Złotą powstał - podobnie jak wiele innych warszawskich ulic - za panowania Stanisława Augusta, kiedy masowo regulowano dawne polne drogi na przedmieściach stolicy. Wtedy nadano również dzisiejszą nazwę, pochodzącą od popularnej Żelaznej Karczmy. W czasach upadku Rzeczypospolitej przy ulicy ciągnęły się przede wszystkim pola i ogrody, spośród których wyróżniał się jeden, prowadzony przez niemieckiego imigranta Johanna Gottlieba Traugotta Ulricha. Hodował on przy Żelaznej rzadkie gatunki warzyw i owoców, ale ostatecznie skupił swoją uwagę na kwiatach. Gdy 70 lat później okolica zaczęła zmieniać się w zagłębie przemysłowe, syn założyciela Jan Krystian Ulrich przeniósł ogrody do wsi Górce. Z czasem cały rejon dzisiejszego Wola Parku zaczęto nazywać Ulrychowem.

Żelazna 2.0

W połowie XIX wieku nazwa ulicy musiała kojarzyć się już raczej z przemysłem i nowoczesnością, niż z dawną karczmą. W 1845 roku południowy odcinek Żelaznej przecięły tory Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej, czyli linii kolejowej. Z biegiem lat ogrody i pola były stopniowo zastępowane przez zakłady przemysłowe. W 1875 roku na rogu z Grzybowską powstała Fabryka Wyrobów Żelaznych Duschik i Szolce, sąsiadująca przez mur z wielkim browarem Haberbusch & Schiele, dla którego produkowała m.in. kotły do wyrobu piwa. Fabryka legła w gruzach podczas II wojny światowej. Dziś w jej miejscu znajduje się zarośnięty plac z pozostałościami domu właścicieli, wpisanymi do rejestru zabytków.

Piwo i wino z Żelaznej

Na narożniku, w którym dziś znajduje się siedziba ZTM, w czasach zaboru rosyjskiego działał browar parowy Władysława Kijoka, na początku XX wieku wykupiony przez konkurencję z drugiej strony Grzybowskiej - firmę Haberbusch i Schiele. II wojnę światową przetrwały zakładowe piwnice, dzięki którym możliwe było uruchomienie przy Żelaznej rozlewni alkoholu. Tym razem nie był to już biznes prywatny, ale państwowy - Stołeczne Zakłady Winiarsko-Spożywcze Warsowin - a piwo zostało zastąpione przez leżakujące pod ziemią butelki wina. Z biegiem lat zaczęto tam produkować nieco mniej szlachetne napoje, takie jak wina owocowe, a ostatecznie fabryka została zamknięta i zastąpiona kompleksem biurowo-mieszkalnym z 92-metrowym wieżowcem.

Mennica długo nie postała

Historia mennicy przy Żelaznej 56 to koronny dowód na błyskawiczne tempo, w jakim rozwija się współczesna Warszawa. Zakład został otwarty w 1994 roku, na kilka miesięcy przed denominacją złotego ("Obcinamy cztery zera!"). To właśnie w ponurym, brązowo-szklanym budynku w biurowym stylu wczesnych lat 90. wybito pierwsze w historii Polski monety z dwóch metali: dwuzłotówki i pięciozłotówki produkowane z brązalu i miedzioniklu. W ubiegłym roku zakład została zburzony. W jego miejscu powstaje kompleks już Mennica Residence, który docelowo zajmie cały kwartał między Grzybowską, Żelazną, Pereca i Waliców i będzie się składać z kilku budynków o wysokości 8-14 pięter. Znajdzie się w nich w sumie około 470 mieszkań o powierzchni 28-232 m2, lokale handlowe i usługowe oraz klub fitness z tarasem wypoczynkowym. Charakterystycznym elementem będzie wysoki aż na siedem metrów hall na rogu Grzybowskiej i Żelaznej. Czyżby nowy symbol historycznego skrzyżowania?

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Wola







Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy...


komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 




więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie