REKLAMA
REKLAMA

Historia

H&J - najdziwniejsza ulica Bielan
REKLAMA

REKLAMA

H&J - najdziwniejsza ulica Bielan

Kompletnie zapomniana patronka z niezwykle ciekawą biografią i nietypowa zabudowa - oto ulica Hajoty.

REKLAMA
REKLAMA

Jedną z wielu uliczek łączących Żeromskiego i Kasprowicza jest mało ruchliwa, 370-metrowa Hajoty, zabudowana wyjątkowo małymi domami i nosząca imię tajemniczej patronki. Gdyby Hajota żyła współcześnie, zapewne zapisywałaby swój pseudonim jako H&J. Pochodzi on bowiem od imion Helena i Janina. Hajota Boguska została patronką ulicy zaledwie rok po śmierci i była postacią tak interesującą, że przed kolejnym spacerem po Starych Bielanach warto przeczytać kilka zdań o jej życiu.

Z ziemi polskiej do Kamerunu

Urodziła się w Sandomierzu rok przed powstaniem styczniowym jako Helena Janina Boguska, ale przeszła do historii jako Hajota, żona słynnego badacza Afryki. Jej pierwszym mężem był bowiem Stefan Szolc-Rogoziński, podróżnik znany w XIX-wiecznej Polsce dzięki swoim wyprawom do Kamerunu. W 1888 roku ożenił się z Hajotą, początkującą wówczas pisarką, którą zabrał ze sobą do Afryki. Nie wiadomo, co dokładnie działo się podczas wyprawy, ale po powrocie do Warszawy para zdecydowała się na... separację.

Wrażenia z wyprawy Hajota regularnie przelewała na papier, zdobywając mieszane opinie krytyków, oraz opowiadała o nich podczas odczytów organizowanych przez towarzystwa geograficzne i etnograficzne. Kilka lat później Szolc-Rogoziński zginął w Paryżu w wypadku samochodowym, zaś Hajota wyszła za mąż za architekta Tomasza Pajzderskiego. Zarówno w ostatnich latach zaboru rosyjskiego, jak i w niepodległej Polsce zajmowała się - bez większych sukcesów - pisarstwem, przekładami z kilku języków (francuskiego, angielskiego i hiszpańskiego) oraz... działalnością feministyczną. Szczególną uwagę czytelników zwracały śmiałe jak na początek XX wieku sceny erotyczne, które umieszczała w swoich powieściach i opowiadaniach. W życiu prywatnym Hajocie się nie układało. Drugi mąż zmarł już cztery lata po ślubie. Ostatnich 19 lat życia spędziła samotnie. Zmarła w 1927 roku....

Wille dla krasnali?

...i szybką została patronką nowej ulicy na młodych wówczas Bielanach, na którym podobno chciała zamieszkać na starość. W latach 30. ulica Hajoty zapełniła się niewielkimi willami. Zabudowa ulicy jest - jak na polskie warunki... - niesamowicie uporządkowana i spójna. Bliźniaki i szeregowce były co prawda budowane przez prywatnych właścicieli, ale powstawały według projektu Banku Gospodarstwa Krajowego.

- Prawą stronę zajmują tu modernistyczne dwukondygnacyjne domki szeregowe o powtarzalnych segmentach, lewą zaś wille bliźniacze, wszystkie o kubicznych formach i płaskich dachach - pisze Jarosław Zieliński w swoim przewodniku historycznym po Bielanach. - Wszystkie te budynki otrzymały ogródki z frontu i na zapleczu. Pełno tu zieleni, w tym dorodnych drzew (ogromna topola włoska, liczne drzewa iglaste).

Jeszcze kilka lat przed wojną Hajoty była drogą bitą. Dopiero w roku 1939 wylano tam asfalt, który służył bardzo popularnym wówczas rowerom i nielicznym samochodom. Ulica zyskała także oświetlenie w postaci latarń gazowych. Dziś zapomniana, zepchnięta na dalszy plan przez Płatniczą czy Schroegera, Hajoty czeka na swoje odkrycie przez miłośników spacerów po Warszawie.

Dominik Gadomski

historyk, redaktor portalu tustolica.pl


LINKI SPONSOROWANE
  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Bielany



REKLAMA





27.03.2017 23:51 #Ja i Hajoty
Piękne latarnie w latach 70-tych zamienili na betonowe słupy doświetleniowe. Miało być nowocześnie - a wyszło ...., ech. Kiedyś chodził Pan i zapalał jedną po drugiej - to zredukowali Pana od zapalania. Dziś Ratusz nie jest zainteresowany przywróceniem latarń w stylu lat 30-tych. Podobno może za 10-15 lat ........ . A co do autora artykuł, to raczej by nadal była Hajotą, a nie amerykańsko-lewackim dziwolągiem. Czy była marną pisarką? De gustibus non est disputandum, ale jeśli znalazła się pomiędzy Kasprowiczem a Żeromskim, koło Jasnorzewskiej, blisko Broniewskim czy Reymonta, to chyba taką marna nie była jak próbuje nam wmówić autor artykułu. To jej współcześni stwierdzili, że warto ją upamiętnić. Rozbawiło mnie: "Jeszcze kilka lat przed wojną ...była drogą bitą" Ach ... ulica powstawała kilka (dosłownie kilka) lat przed wojną. A dokładnie w latach 1935-37.
28.03.2017 11:48 #Beata z okolicy
Na czym polega ta "dziwność" ulicy, jak pisze autor w tytule? Bo kompletnie nie rozumiem. Czy ktoś mi to wyjaśni?
28.03.2017 15:52 #Doświetlacz
"Piękne latarnie zamienili na betonowe słupy doświetleniowe". No, straszne to... I do tego jeszcze furmanki zamienili na samochody. Jak śmieli? Barbarzyńcy wręcz...
28.03.2017 22:33 eRDe
#Doświetlacz napisał(a) 28.03.2017 15:52

"Piękne latarnie zamienili na betonowe słupy doświetleniowe". No, straszne to...
Widziałeś może jak "ślicznie" wyglądają te latarnie i jak pasują do okolicy?
29.03.2017 08:59 #Ania34sd
a gdzie tu ta dziwność ? zespół na wesele

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 

REKLAMA





więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

Kupię samochód
 Każdy! 513-606-666

Kursy, szkolenia
 Ruszyły zapisy na Weekendowy Trening Interpersonalny Trening przeznaczony jest dla osób chcących zwiększyć świadomość siebie: własnych zachowań i uczuć w relacji z innymi ludźmi oraz chcących nauczyć się efektywniejszych form kontaktu. Trening jest intensywnym a przede wszystkim dynamicznym doświadczeniem grupowym program zawsze dostosowujemy do potrzeb i odczuć danej grupy. Trening poprowadzi Tomasz Rejent psycholog, psychoterapeuta Czas trwania: 8-10 czerwiec 2018 - Piątek godziny 15-20, - Sobota godziny 10-19, - Niedziela godziny 10-16 z przerwą godziną na obiad (we własnym zakresie) Całkowity koszt treningu: 500 zł Dla studentów/stażystów 10% zniżki Miejsce: Siedziba Fundacji Pomocy Psychologicznej i Edukacji Społecznej RAZEM - Aleje Jerozolimskie 6 lokal 402 (drugie wejście od ul. Smolnej 13), Warszawa Zgłoszenia przyjmowane będą do wyczerpania limitu miejsc. Dokonać zgłoszenia można zarówno telefonicznie: 733 563 311 jak i mailowo: twojpsycholog2@gmail.com

Kupię mieszkanie
 Dwupokojowe 511-642-709

Szukam pracy
 Jestem doświadczoną opiekunką osób starszych. Szukam pracy na terenie Żoliborza lub Bielan. tel. 604 055 760


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.