REKLAMA
REKLAMA

Inwestycje

Deweloper to wróg? Nowa strategia władz dzielnicy?
REKLAMA

REKLAMA

Deweloper to wróg? Nowa strategia władz dzielnicy?

Czy zarząd Białołęki jest wyznawcą nowej "religii" uznającej deweloperów za zło zagrażające mieszkańcom naszej dzielnicy? Czy wkrótce wszyscy zapłacimy firmom deweloperskim odszkodowania? Trudno to jednoznacznie ocenić, ale nie ma wątpliwości, że relacje z deweloperami, w tym z największymi, bardzo się ostatnio pogorszyły. Dlaczego?

REKLAMA
REKLAMA

Władze chcą powstrzymać chaotyczną zabudowę, ale deweloperzy wprost mówią o niekompetentnym ich zdaniem wiceburmistrzu Jacku Poddębniaku i cichym przyzwoleniu na jego działania przez pozostałych członków zarządu. O co chodzi? O odmawianie firmom współpracy przy wydawaniu pozwoleń na budowę, mimo obowiązujących planów miejscowych. Tydzień temu Białołęką zajmował się Polski Związek Firm Deweloperskich.

- PZFD otrzymuje od dłuższego czasu niepokojące sygnały o kłopotach spółek deweloperskich inwestujących w dzielnicy Białołęka. Prowadzimy szereg spotkań dotyczących problemów na Białołęce, a następnie wypracujemy wspólne stanowisko, które posłuży do podjęcia konkretnych działań - usłyszeliśmy w PZFD.

Oficjalne skargi wpłynęły też do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. - Potwierdzam, że pojawiło się u nas wiele skarg od inwestorów na działania zarządu Białołęki - mówi wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. - Kompetencje dzielnicy określa uchwała kompetencyjna, co oznacza, że niektóre decyzje w zakresie architektury wydaje dzielnica. Prezydent nie jest organem odwoławczym. Niemniej w trybie nadzoru oczywiście analizujemy podejmowane przez zarząd dzielnicy uchwały. Te skargi na razie wymagają wyjaśnienia i skoordynowania działań, więc w najbliższym czasie zorganizujemy spotkanie, na którym będziemy starali się zaradzić zaistniałej sytuacji. Władze dzielnicy mają argumenty prospołeczne, m.in. o niewydolności infrastruktury - szkół, przedszkoli itd. - i ja je doskonale rozumiem i przyjmuję, ale te argumenty nie mogą być decydujące w procedurze administracyjnej wydawania pozwolenia na budowę dla dewelopera, jeśli jego projekt jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - podsumowuje wiceprezydent.

- Białołęka ma w większości wadliwe plany zagospodarowania uchwalane wiele lat temu - mówi Agnieszka Borowska, radna dzielnicy. - Plany te są często ogólne, doprecyzowywanie szczegółów jest potrzebne, więc tym bardziej należy z deweloperami rozmawiać, przedstawiać argumenty mieszkańców, negocjować i starać się uzyskać jak najwięcej dla obecnych i przyszłych białołęczan. Nie akceptujemy postawy zamykania drzwi przed deweloperami, którzy powinni być bardzo istotnymi partnerami wiceburmistrza odpowiedzialnego za inwestycje. Efekt takiego postępowania może być taki, że firmy uzyskają co chcą w sądzie, a wówczas mieszkańcy nie otrzymają nic oprócz kolejnego osiedla. I jeszcze zapłacimy odszkodowania - konkluduje Borowska. Nieoficjalnie wiemy, że władze dzielnicy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że każdy deweloper wygra w sądzie. Liczą jednak na to, że budowy opóźnią się o rok czy dwa, a to dla władz oznacza jedno - większy spokój przed kolejnymi wyborami.

Poddębniak: Działam zgodnie z prawem

- Nie doszło do złamania prawa - zapewnia wiceburmistrz Jacek Poddębniak. - Deweloperzy na rozmowach w urzędzie pojawiają się tylko wtedy, jeśli nie mają dostępu do drogi publicznej i proszą o uruchomienie procedury Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej, wynikającej z tzw. specustawy drogowej, dzięki której chcą budować drogę do własnej działki, wywłaszczając fragment nieruchomości swojego sąsiada. Procedura ZRID nie jest narzędziem dla dewelopera, ale wyłącznym uprawnieniem samorządu. Narzędzie ZRID nie może być wykorzystywane do poprawy sytuacji finansowej firm deweloperskich, a obecnie jest tak, że deweloperzy kupują działki za grosze bez dostępu do drogi publicznej i chcą przy pomocy ZRID zwiększyć wartość tych działek. Jeden deweloper kupuje za 1000 zł za metr a inny za 300. Chodzi o sprawiedliwość - podsumowuje wiceburmistrz.

Dom Development: Mamy dostęp do Modlińskiej

Ostatnio głośna stała się sprawa zanegowania planów budowy osiedla Dom Development na Żeraniu. Białołęcki ratusz wykorzystał fakt, że deweloper musi przez działkę należącą do miasta wykonać wjazd do osiedla od ulicy Kowalczyka a nie od Modlińskiej.

- My mamy dostęp do drogi publicznej od strony ulicy Modlińskiej, ale plan zagospodarowania mówi, że wyjazd z osiedla ma być od ulicy Kowalczyka - informuje Radosław Bieliński, rzecznik prasowy Dom Development. - Z procedury ZRID chcemy skorzystać, bo m.in. w trakcie konsultacji społecznych mieszkańcy sąsiednich osiedli prosili zarząd dzielnicy o realizację ronda, zamiast zwykłego skrzyżowania, które przewiduje plan zagospodarowania, a taka ingerencja w plan miejscowy wymaga skorzystania ze specustawy drogowej. Ponadto pomiędzy naszą działką a ulicą Kowalczyka są działki miejskie, nie stanowiące pasa drogowego.

- Budowa ronda na ul. Kowalczyka przy wyjeździe z działki dewelopera jest pomysłem nietrafionym, ponieważ uprzywilejowuje ruch z drogi wewnętrznej (z osiedla DD - przyp. red). Tam potrzebne jest zwykłe skrzyżowanie, zgodnie z założeniami planu miejscowego - twierdzi wiceburmistrz Poddębniak.

- Dodatkowo razem z osiedlem chcemy zrealizować plac miejski, zieleńce oraz ścieżkę rekreacyjną, która pozwoli wszystkim mieszkańcom rejonu ulicy Kowalczyka dojść do Kanału Żerańskiego. To wszystko wykonamy na własny koszt i sprzedamy miastu za 123 zł brutto - dodaje Bieliński.

Prawdziwym problemem jest brak szkół

Nieoficjalnie wiadomo, że postawa wiceburmistrza wynika wyłącznie z niewydolności placówek oświatowych. - Dziś niemal wszystkie szkoły na Białołęce pracują na dwie zmiany, rocznie przybywa nam 20% nowych uczniów - mówi Marzena Gawkowska, rzeczniczka białołęckiego ratusza. - W tym rejonie trwa co prawda budowa szkoły przy ul. Myśliborskiej, ale z naszych danych wynika, że placówka od razu po jej oddaniu do użytku w 2017 roku będzie miała pełne obłożenie. Dopiero budowa szkoły podstawowej przy ul. Świderskiej poprawi sytuację bazy oświatowej w tej części Białołęki. To jednak nastąpi w 2022 roku.

- Władze dzielnicy oczywiście mają prawo powiedzieć: "nie chcemy więcej mieszkańców", ale muszą to zapisać w planach zagospodarowania - mówi przedstawiciel dużego dewelopera. Dopóki obowiązują takie a nie inne plany miejscowe, to nieprzestrzeganie ich grozi tym, że deweloperzy zażądają gigantycznych odszkodowań.

- Jeśli w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest zaplanowana droga publiczna na terenie prywatnym, to właściciel działki po pierwsze ma prawo żądać wypłaty odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości w związku z przeznaczeniem nieruchomości pod drogę publiczną, a po drugie samorząd ma obowiązek wybudowania każdej zaplanowanej drogi w ramach realizacji celów publicznych określonych w planie - komentuje rzecznik Dom Development. - My wykazujemy się dobrą wolą, rezygnujemy z należnych nam odszkodowań i oczekujemy dobrej woli ze strony wiceburmistrza. W przypadku korzystania z procedury ZRID praktyką w mieście jest przekazywanie przez deweloperów zarówno nakładów, jak i gruntów pod drogi publiczne za symboliczną kwotę. Deweloperzy zdejmują jednocześnie z barków samorządu obowiązek realizacji celów publicznych, w tym wypadku obowiązku zbudowania dróg. Działamy na rzecz dobra publicznego i w interesie miasta, bo chcemy za własne pieniądze zrealizować drogę publiczną w kształcie oczekiwanym przez lokalną społeczność a wiceburmistrz wbrew temu interesowi, bo naraża podatników na wielomilionowe wydatki - podsumowuje Bieliński i dodaje, że realizacja drogi w trybie specustawy pozwala na przyspieszenie realizacji inwestycji o mniej więcej rok, bo tyle trwa ustanowienie służebności drogowej w sądzie. Ten rok to jest oczywiście zysk deweloperów, dzięki któremu firmy mogą rezygnować z roszczeń wobec miasta za zbudowanie dróg.

- Wbrew temu, co twierdzą deweloperzy, to zarząd dzielnicy, podejmując takie działania, działa w interesie mieszkańców i miasta - odpowiada wiceburmistrz Poddębniak.

Deweloperzy zapowiadają, że jeśli na Białołęce będą im rzucane kłody pod nogi, to nie zrezygnują z żadnych należnych im pieniędzy za wyręczanie miasta w budowie infrastruktury, a to może oznaczać wielomilionowe wydatki na rzecz każdego z większych deweloperów, a co za tym idzie - zdecydowane obniżenie budżetu inwestycyjnego dzielnicy i jakości życia na Białołęce.

Krzyk rozpaczy?

- Nie rozumiem postawy wiceburmistrza, ale mam nadzieję, że jest to krzyk rozpaczy człowieka odpowiedzialnego za inwestycje w naszej dzielnicy. Krzyk o zdecydowanie większe pieniądze na szkoły, drogi, parki i place zabaw - komentuje jeden z radnych. - I mam nadzieję, że ten krzyk zostanie usłyszany a nie okaże się kolejnym wołaniem na puszczy. Może Jacek Poddębniak liczy na to, że wielcy deweloperzy wpłyną na władze miasta i wkrótce budżet Białołęki wzrośnie. Może? A może jestem naiwny...

(oko)


LINKI SPONSOROWANE
  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Białołęka

Deweloper to wróg? Nowa strategia władz dzielnicy?

Tak Dom Development chce zagospodarować teren między Modlińską a Kanałem Żerańskim




REKLAMA





21.12.2016 12:03 drugastrona
Tak, wymóg przestrzegania prawa to traktowanie deweloperów jak wroga. Każdy, kto ma trochę oleju w głowie po przeczytaniu tego artykułu zrozumie, że racja jest po stronie władz, a deweloper ma postawę roszczeniową. Niestety, popełniono wcześniej wiele błędów w planach zagospodarowania. Jest za dużo miejsca przewidzianego pod zabudowę mieszkaniową. Ale jeżeli deweloper nie ma dostępu do drogi publicznej, to musi sobie sam drogę wybudować dla swoich mieszkańców, łaski nie robi. Nie słyszałem, żeby miasto zapraszało i nalegało, żeby przyszedł deweloper i postawił osiedle.

  Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (tj. adresu IP, który zapisze się automatycznie) przez Echo Media Plus sp. z o.o. z siedzibą w Legionowie, ul. Wspólna 3.
Niniejsza zgoda jest warunkiem koniecznym do skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
Dane osobowe są przetwarzane w sposób zapewniający ich bezpieczeństwo i poufność. Z Inspektorem Ochrony Danych można kontaktować się mailowo pod adresem poczty elektronicznej: rodo@gazetaecho.pl.
Dane osobowe są przetwarzane wyłącznie w zakresie celu ich podania, tj. skomentowania artykułu i/lub opublikowania posta na forum portalu tustolica.pl.
W tym wypadku nie jest możliwe wycofanie zgody na przetwarzanie danych osobowych w postaci adresu IP.
Mają Państwo prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w zakresie naruszenia prawa do ochrony danych osobowych lub innych praw przyznanych na mocy RODO.

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 

REKLAMA




REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA


więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Ogłoszenia drobne

Usługi inne
 Naprawa maszyn do szycia dojazd gratis 508-081-808

GIEŁDA SĄSIADÓW - PILNIE POSZUKUJĘ
 Kupię Mercedesa 190 W201 124 W124 Sprintera Kaczkę Toyotę Avensis Corollę Carinę tel.725-361-836 Warszawa

3-pokojowe sprzedam
 Sprzedam duże, dwustronne mieszkanie trzypokojowe, 71 m na Białołece, osiedle Derby. Umeblowane, piwnica, miesjce postojowe, balkon. umeblowane, osiedle strzeżone i spokojne. Cena 442.000 zł. tel. 502504438.

Turystyka
 Zapraszamy do wypoczywaj na mazurach do naszego domu , wynajmujemy ca logo e piętro 56 m2, dwie duże sypialnie, duża łazienka z wanną , aneks kuchenny z jadalnią, wszystko wpełni wyposażone,telewizory, wi-fi, dwa łoża małżeńskie,dwa pojedyncze,pościel, ręczniki kompielowe, ręczniki papierowe, zastawa stołowa,harnki patelnie, lodówka, płyta grzewcza, czajnik,możliwość po wcześniejszym ustaleniu śniadań 10 zł os, obiadokolacji 19 zł os, dzieci do lat 6 za darmo. Dostępny du zza y ogród , taras z grillem, plac zabaw piaskownica, zjeżdżalnie,huśtawki, trampolina, leżaki, hamak. Cena pobytu za dobę 250 zł do 6 osób, rezerwacja na dwa tygodnie (14 dni) jest zniżka 200 zł doba.Zapraszamy!!!


TU dodaj swoje ogłoszenie
ZA DARMO w necie
ZA GROSZE w gazetach lokalnych
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

REKLAMA
© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.