REKLAMA

Inwestycje

Czarne chmury nad metrem. Budowa ma zostać wstrzymana

źródło: Facebook / Metro Warszawskie


Czarne chmury nad metrem. Budowa ma zostać wstrzymana

Najważniejsze osoby w Warszawie dowiedziały się, że nadzór budowlany wstrzymuje budowę metra z... wpisu na Twitterze radnego PiS.

REKLAMA

Budowie metra na Woli grozi wstrzymanie, ale dokument uchylający pozwolenie na budowę, wydane przez wojewodę Zdzisława Sipierę, do tej pory nie dotarł do ratusza. O sprawie poinformował wczoraj wieczorem warszawski radny Oskar Hejka:

- Zła wiadomość! GINB uchylił pozwolenie na bud. @MetroWarszawa Kolejny dowód na złe zarządzanie miastem przez @PORP_Warszawa i @hannagw

"Tweet" radnego, zawierający także fragment pierwszej strony dokumentu, szybko dotarł do warszawskiego ratusza. Urzędnicy dotarli już do pisma Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, które zostało wydane 11 kwietnia, ale do tej pory oficjalnie nie zostało dostarczone na pl. Bankowy. Można w nim przeczytać, że inspektor "powziął wątpliwości", co do prawa ratusza do dysponowania sześcioma działkami przy stacji Księcia Janusza. Na podstawie tych wątpliwości nadzór budowlany uchylił decyzję wydaną przez wojewodę Zdzisława Sipierę, którego urzędnicy przez dziewięć miesięcy analizowali złożone przez ratusz dokumenty.

- Uzyskiwanie zgody na budowę nie było łatwe - przypomina wiceprezydent Renata Kaznowska. - Wojewoda prosił m.in. o to by prezes Metra Jerzy Lejk złożył na piśmie oświadczenie o tym, że faktycznie jest tym, za kogo się podaje. W swojej decyzji z 19 września wojewoda jednoznacznie stwierdził, że wydaje zgodę na podstawie kompletnej dokumentacji.

Dla potrzeb budowy stacji Księcia Janusza niezbędnych było 107 działek ewidencyjnych o łącznej powierzchni prawie 63 tys. m2. Wątpliwości GINB dotyczą sześciu z nich o powierzchni 1916 m2, czyli 3% terenu. Prace, które miały zostać przeprowadzone na ich obszarze, niemal się zakończyły i dotyczą wyłącznie przekładania instalacji podziemnych. Na terenach, co do których GINB ma wątpliwości, nie będzie ani stacji, ani tuneli.

Ponieważ decyzja nadzoru budowlanego nie została oficjalnie dostarczona, na razie prace na Górczewskiej nadal trwają.

- Oczekuję od wojewody natychmiastowego działania, bo to jego decyzja została podważona przez inspektora - mówi Kaznowska. - Jest w stanie rozwiązać ten problem w trzy godziny. Jutro możemy zapomnieć o tym temacie.

- Pierwszy raz spotykam się z decyzją, która wpływa na życie 130 tys. mieszkańców i jest wydawana na podstawie wątpliwości, a nie głębokiej analizy - komentuje Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. - Nasza dzielnica to dziś wielki plac budowy. Decyzja GINB przedłuża utrudnienia dla mieszkańców.

(red)


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Wola







Ten tekst nie ma jeszcze komentarzy na forum. Twój może być pierwszy...


komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 




więcej
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie