REKLAMA

Społeczeństwo

Bezdomny staruszek czeka na pomoc

Bezdomny staruszek czeka na pomoc

Losy osób bezdomnych są zazwyczaj smutne, nie inaczej jest z 74-letnim panem Bolesławem, który już od ponad trzech lat mieszka w opuszczonej altance działkowej przy torach na legionowskim Bukowcu. Czy ktoś jest w stanie mu pomóc, czy prędzej doczekamy się tragicznego finału tej smutnej historii?

REKLAMA

74-letni pan Bolesław od trzech lat jest osobą bezdomną i mieszka w niedużej altance ogródka działkowego za ekranami PKP przy ul. Handlowej. Wcześniej mieszkał w jednym z bloków SML-W przy ul. Warszawskiej w Legionowie, ale ze względu na zaległości w opłatach czynszowych został eksmitowany. Ponoć ma dzieci, które mieszkają w Warszawie, ale od jakiegoś czasu nie utrzymują ze sobą kontaktu, dlatego nie może liczyć na ich pomoc. Jak przyznał "oni mają swoje życie". - Pewnego dnia, jak wróciłem do mieszkania, to zastałem wymieniony zamek w drzwiach. Wpuścili mnie pracownicy remontowi i pozwolili zabrać osobiste rzeczy. Był wieczór i nie chciałem wyjść, więc mnie złapali pod jedną i drugą rękę, za nogi i wyrzucili za drzwi, jak psa - wspomina ze łzami w oczach swoją eksmisję na bruk. Z legionowskiego Ośrodka Pomocy Społecznej otrzymuje co miesięczny zasiłek stały w kwocie 604 zł. Pieniądze ledwo wystarczają mu na codzienne przeżycie, a co dopiero wykupienie niezbędnych leków.

Nie chce na Kozłówkę

W altance panują spartańskie warunki. Jest zimno i ciemno - nawet jedyne okno zostało zabite deskami i przykryte ogromną płachtą, żeby było cieplej. Pomieszczenie bardziej przypomina ziemiankę niż domek, w którym można mieszkać. Przed dwoma laty znajomy - właściciel złomowiska - załatwił bezdomnemu piecyk i dostarczył do altanki worek potrzebnego węgla. Pomógł też załatwić w OPS-ie stały zasiłek. Chciał też umieścić schorowanego 74-latka w jakimś domu pomocy społecznej. Straż miejska proponowała przeprowadzkę do noclegowni dla bezdomnych.

- Pan Bolesław różni się od innych osób korzystających z noclegowni na Kozłówce. Jest cichy, spokojny, skromny, nie pije alkoholu. Wylądował na ulicy tylko dlatego, że nie radził sobie finansowo. Na Kozłówce spędził dwie noce, ale on tam nie pasuje. Dokuczali mu i on się tam nie czuje dobrze. Jednocześnie nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, więc nie można umieścić go tam na siłę. Ale pewne jest, że potrzebuje pomocy - tłumaczył swego czasu pan Marek, właściciel złomowiska.

Czeka na mieszkanie

Jak twierdzi pan Bolesław, wciąż liczy na pomoc ze strony Urzędu Miasta, gdyż właśnie tam złożył pisemny wniosek o przydział mieszkania. - Wniosek o przydział mieszkania został złożony w listopadzie 2015 r. i był to jedyny dokument, który wpłynął do Referatu Lokalowego. Wnioskodawca został poinformowany, że powinien dostarczyć do Referatu Lokalowego wyrok sądowy orzekający eksmisję z lokalu położonego przy ul. Warszawskiej w Legionowie. Do dnia dzisiejszego nie dostarczył żądanego wyroku i nie odpowiedział na pismo - wyjaśnia Tamara Mytkowska, rzecznik prasowy ratusza. Zatem wygląda na to, że sprawa utknęła w miejscu. Tamara Mytkowska przekonuje, że pan Bogusław nie wyraża zgody na umieszczenie go w domu pomocy społecznej, ani w schronisku dla bezdomnych mężczyzn.

Boi się odcięcia od świata

Pan Bolesław obawia się zamknięcia na kłódkę jednej z bram, które prowadzą na ogródki działkowe. Jeśli tak by się stało, zostałby kompletnie odcięty od świata. Jak sam twierdzi, stara się nie narzekać na swój los, choć żyje niezwykle skromnie. - Ośrodek Pomocy Społecznej powiadomił pisemnie służby policji i straży miejskiej z prośbą o sprawdzenie zagrożenia pożarowego oraz bezpieczeństwa - poinformowała Anna Brzezińska , dyrektor OPS w Legionowie. Jak twierdzi pan Bolesław, w ostatnim sezonie zimowym nikt do niego nie zaglądał, więc równie dobrze mógłby zamarznąć i nikt by tego nie zauważył.

Dariusz Burczyński


  • Poleć
  • Udostępnij
  • Polub Tu Legionowo







13.05.2017 19:45 #Joasia
Ja też chętnie pomogę. Dajcie znać
14.05.2017 06:28 #czytelniczka
Masakra. Miło się czyta komentarze osób, które chcą pomóc temu panu, ale co do komentarza pana Huberta Marciniaka mam taką dygresję, że nie można nikogo zmusić do tego, aby opiekował się swoimi rodzicami. Jest to przykre, ale prawdziwe, i w ostatnim czasie coraz bardziej powszechne. Tak naprawdę, to nie wiadomo do końca, czy to dzieci tego pana nie chcą, bądź nie mogą utrzymywać z nim kontaktu, czy też ten pan podjął taką decyzję. Lepiej nie podejmować pochopnych kroków, bo mogą być z tego same kłopoty. W życiu różnie się układa, w rodzinie również, więc nie wiem czy jest potrzeba ingerowania w relacje rodzinne tych ludzi.
14.05.2017 19:33 #Irina
Byłam dziś u Pana Bolesława. Najbardziej potrzebuje opału - drewna, brykietów, czegokolwiek, byle niewielkiego - koza jest malutka, zmieszczą się w niej jakieś 20 cm gałązki lub brykiet - jak do kominków z Obi. Pan nie ma wody ani prądu, wiec żeby zagotować wodę musi rozpalić kozę, a opału praktycznie nie ma. Pan Bolesław prawie nie wychodzi z działki. Zatem - najbardziej potrzebne są stałe dostawy wody, opału i czegoś do jedzenia. Panu Bolesławowi przydałyby się też ubrania - spodnie, koszule, koszulki - na bardzo szczupłą osobę wzrost 160 cm. Buty - wygodne, jak dla starszej osoby, myślę, że rozm. 38 mógłby być. Jestem umówiona z Panem Bolesławem na czwartek rano. Gdyby ktoś chciał coś mu przekazać, proszę o kontakt na priv.
14.05.2017 22:42 #Arek
W którym miejscu są te ogródki??
15.05.2017 08:53 #beata00143
Przecież MOPS może sam wystapic o alimenty od dzieci tego Pana tylko osoby na miejscu moga tego dopilnować

komentarz: 


Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać pogrubienie i wpisz [b].
Na końcu pogrubienia wpisz [/b].
Ustaw kursor w miejscu, gdzie ma się zaczynać kursywa i wpisz [i].
Na końcu kursywy wpisz [/i].
 Kliknij na ikonkę, która chcesz wstawić w treści w miejscu kursora: 
adres url:
tytuł: 
adres e-mail:
tytuł: 

Jak chcesz autoryzować ten wpis?



nick: 
hasło: 
powtórz hasło: 
e-mail: 
data urodzenia: 
płeć: 




więcej
REKLAMA
REKLAMA

Najnowsze wydanie

© WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych zachowań użytkowni­ków. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Ustawienia dotyczące cookies można zmienić w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
regeneracja wtryskiwaczy warszawa   •   regeneracja wtrysków mazowieckie